– Nareszcie wiosna, znów będę mogła pozować do zdjęć – cieszyła się muszka, która chciała robić karierę modelki.

– Nareszcie wiosna, znów będę mogła pozować do zdjęć – cieszyła się muszka, która chciała robić karierę modelki.

Te potężne ważki z niebieskim odwłokiem często latają nad ogródkowym stawem. Nigdy jednak nie przysiadały na zbyt długo, a o podejściu do nich z obiektywem do makro nie było mowy. Więc położyłem się wygodnie na trawie przy przybrzeżnych trawach i postanowiłem czekać, aż ważka sama do mnie przyleci. I o dziwo tak się stało, udało mi się ją sfotografować.

Przelotem wpadła do sali bilardowej. Pomyślała, że kilka bil na pewno przyda się w domu. Nie namyślając się zapakowała dwie na grzbiet i odfrunęła zostawiając skonsternowane koleżanki. Bile okazały się na tyle ciężkie, że co chwilę musiała przysiadać na odpoczynek..,

Próby schodzenia w dół po łodydze wychodziły jej nadzwyczaj dobrze. Pewnie dlatego, że na początek wybrała sobie łodygę pokaźnych rozmiarów…


Kiedy nie poszczęściło mu się w życiu osobistym, stanął na krawędzi trawy i balansując zastanawiał się na sensem swojego istnienia…

Ponieważ zrobiłem te dwa zdjęcia w odstępie zaledwie kilku minut i najprawdopodobniej w tym samym miejscu i na uderzające podobieństwo, zastanawiam się, czy to aby nie są bliźniaki jednojajowe… 😉


Z ostatniego spaceru po lesie obrazków kilka.



Ciekawe jakie w tym roku będą zbiory miodu. Co bardziej obowiązkowe pszczoły, podczas słonecznej pogody już wyruszają ze swoich uli na nektarobranie.

Niby malutki niewielki chrząszczyk, ale z twarzy to zawadiaka.

Zawsze mnie ciekawiło, czy te kolce kłują, czy są miękkie jak włosy. Nigdy jednak nie odważyłem się tego sprawdzić.
