Tak, przede mną jest pole rzepaku, ale dziesięć dni temu kwitły dopiero pojedyncze kwiaty. To był piękny wieczór, na sam koniec dnia natura zgotowała fajny spektakl na niebie.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA TRZCIANA PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA RZEPAK PROMIENIE CHMURY NIEBO ZŁOTA GODZINA
Cisza, bezwietrznie i mimo, że na termometrze w pobliżu 0°, to nie czuć chłodu. Słońce wstanie za kilkanaście minut. Znalazłem się na rozległej równinie, gdzie są tylko pola i te kilka drzew na nieużytku. Teraz jest już tam zapewne bardziej zielono, bo zdjęcia robiłem 29 marca.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE WSCHÓD SŁOŃCA PORANEK
Cały dzień ze sporej grubości pierzynką z chmur. A ja cały dzień śledziłem prognozy, które przewidywały stopniowe przesuwanie się chmur. Kwestia – czy zdążą się odsunąć do wieczora?
Zająłem stanowisko na swojej góreczce za domem. Po całym dniu chętnie się przespacerowałem, choćby te kilka kilometrów. Widziałem co się święci, bo nad horyzontem była cieniutka dziura bez chmur. Czekałem tylko, aż pojawi się w niej słońce.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WIOSNA ZACHÓD SŁOŃCA
Po wczorajszych widowiskowych zjawiskach burzowych dziś kolejna konwekcja, tym razem wewątrzmasowa rozwijana w chłodnej masie powietrza. I mimo, że na termometrze 7°C, to sypie śnieg! Komórki konwekcyjne przechodzą jedna po drugiej. Miałem tą przyjemność raz znaleźć się pod taką chmurką. Tak naprawdę, to wybrałem się na niezobowiązujący spacer po polach, a kiedy wyjechałem na jedno z wzniesień i zobaczyłem co się dzieje, wiedziałem, że będzie to spacer obfitujący w ciekawe zdjęcia.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KONWEKCJA PODKARPACIE ZAGORZYCE SMUGI OPADOWE KOMÓRKI KONWEKCYJNE
W wielką sobotę, bo całym tygodniu pracy z przyjemnością wstałem przed świtem, aby kilkaset metrów od domu, w szczerych polach podziwiać wschód słońca.
Moim zwyczajem na miejscu byłem sporo przed wschodem. Tym razem najciekawsze kolory pojawiły się na około 10 minut, zanim wzeszło słońce. Na dodatek trwało to dosyć krótko, więc kadry praktycznie z jednego miejsca. Było tak ładnie, że nie myślałem nawet o przemieszczaniu się w poszukiwaniu zróżnicowanych kadrów, tylko chłonąłem ten widok.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WSCHÓD SŁOŃCA KOLORY NA NIEBIE
Na ten dzień niejeden pasjonat meteorologii i fotografii z pewnością czekał z niecierpliwością.
Pierwsze wzmianki o możliwych burzach pojawiły się w prognozach już około tydzień temu. Ja czekałem na to jak na szpilkach. I faktycznie, dziś w godzinach popołudniowych na zachodzie zaczęły się formować pierwsze burze i ułożyły się w formację liniową, która wędrowała na wschód, w moim kierunku. Ja oczywiście już na nią czekałem i mimo ciężkich warunków (mocny wiatr, wyładowania i deszcz) udało mi się z zrobić kilka fotek. Robiłem je albo z samochodu, albo na chwilę wybiegając z niego w przerwach, kiedy mniej padało.
Do czego to doszło… samotne wyjście na zdjęcia jest przestępstwem… a chodzenie kilka razy dziennie do sklepu jest OK…
No nic, na szczęście mam niepowtarzalną szansę na pokazanie zaległych zdjęć. A jest ich bez liku, więc póki co blog działa 😉 Te poniższe zrobiłem 18 stycznia o wschodzie słońca. Tego ranka kolory na niebie utrzymywały się bardzo długo. Zaczęło się na czterdzieści minut przed wschodem, a skończyło grupo po wschodzie. Można było fotografować aż do znudzenia 😉
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MAŁA WSCHÓD SŁOŃCA PORANEK
Virga… co to takiego? To opad, który nie dolatuje do ziemi. Jego charakterystyczną cechą są zwisające ku dołu smugi związane z opadem deszczu. Opad ten nigdy nie dociera do powierzchni ziemi ulegając parowaniu.
Mam to szczęście, że tuż za domem mam szczere pola i niewielkie wzniesienie, gdzie mogę pójść na spacer i nikomu nie wchodzę w drogę i nikogo nie spotykam. Tak też zrobiłem w ubiegły poniedziałek. Aparat na szyję, statyw pod pachę i w drogę. Na niebie zastałem wspaniały spektakl – między innymi widowiskowe chmury Virga i inne podświetlone zachodzącym słońcem.
A nad wschodnim horyzontem prawdziwa podniebna perełka:
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE VIRGA CHMURY NIEBO ZACHÓD SŁOŃCA
Jeden z tych spontanicznych wieczorów, kiedy nagle przychodzi ci do głowy, że może być ciekawy warun. Dzwonisz po kolegę i po kilkunastu minutach ustawka na umówionym miejscu.
12 marca, słońce zachodzi wpół do szóstej. Akurat zjadłem obiad po powrocie z pracy i od niechcenia rzuciłem okiem na zdjęcie satelitarne. I co? Szybko się przebrałem, jeszcze dałem cynk koledze i chwilę później fotografowaliśmy te niesamowite promienie i kolorowe niebo.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GNOJNICA PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA
Eh te moje wewnętrzne głosy. Wczoraj wieczorem mówiły mi – nie siedź w domu, pojedź na odosobnienie w polach. A nuż będzie się coś ciekawego działo na niebie. Wybrałem się nieco wcześniej, bo wspomniane głosy tak mi kazały. Bardzo dobrze zrobiłem, bo właśnie słońce zaczęło się przebijać pomiędzy chmurami tworząc widowiskowe promienie.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD SŁOŃCA ALEJA JESIONOWA PROMIENIE NA NIEBIE