W ostatnich promieniach słońca wygrzewał się niewielki pajączek.

W ostatnich promieniach słońca wygrzewał się niewielki pajączek.

Późnym wieczorem w gęstej trawie wylądowała ta malutka ciemka. Natura nie obdarzyła jej zbyt pięknymi kolorami, ale doskonale zdawała sobie sprawę, że wieczorne słońce udekoruje jej pelerynkę.


Na dziś taka pocztówka z prawie Bieszczadów.

Dobrze posiedzieć chwilę na trawce w świetle zachodzącego słońca i podumać nieco nad swoim kruchym losem. Z tego założenia wyszła jedna taka kobyliczka.

Po dłuższym czasie wybrałem się na moją górkę podziwiać zachód słońca. Aura była dla mnie przychylna i oto co udało mi się sfotografować.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA CIEKAWE CHMURY
Dobrze, że w samochodzie miałem czujnych pasażerów. Ni stąd ni zowąd zaczęli coś wykrzykiwać. W końcu zrozumiałem o co chodzi. Pojawiła się tęcza. Zatrzymałem w te pędy auto i udało mi się sfotografować wyjątkowo płaską tęczę. A w zasadzie jej połowę.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT PRZEMYSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU METEOFOTOGRAFIA ZJAWISKA OPTYCZNE TĘCZA POGÓRZE PRZEMYSKIE
Krótko przed zachodem nieco przejrzało nad samym horyzontem, a z ciemnej chmury zaczął padać deszczyk.

Cytrynki od czasu do czasu zaglądają do mojego ogródka. Zazwyczaj jednak tylko na chwilkę. Ten jegomość zagościł na dłużej. Spodobały mu się przede wszystkim goździki. Inne kwiaty tym razem go nie interesowały.

Zażółciło się w ogródku.




Od jakiegoś czasu kwitnie lawenda, a pszczoły ostro się na niej uwijają.

