– Wyróżniam się na łące swoim przecudnym kolorem – przechwalał się jeden chrząszcz – wy wszyscy jesteście tacy pospolici i nijacy, pochodzę że szlacheckiego rodu.



– Wyróżniam się na łące swoim przecudnym kolorem – przechwalał się jeden chrząszcz – wy wszyscy jesteście tacy pospolici i nijacy, pochodzę że szlacheckiego rodu.



Zaćmienie Księżyca to nie lada gratka dla fotografów. Ja niestety zaspałem na to zjawisko o jakieś… pięć godzin. Kiedy się obudziłem, księżyc już zachodził.





FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE ZACHÓD KSIĘŻYCA PEŁNIA SREBRNY GLOB PODKARPACIE
Nie padało, więc na pewno nie chował się przed deszczem. Przed słońcem raczej też nie, bo przecież taka cienka trawka nie daje dużego cienia. Zatem najprawdopodobniej to jakaś poza jogi.

Jakoś zawsze fotografuję muchy dopiero wtedy, kiedy nie ma w zasięgu obiektywu żadnych innych owadów. A potem ich wrzucanie na bloga odkładam na później. Ta czerwonooka mucha zasługuje jednak na swoje pięć minut, choć to zapewne jakiś popularny okaz.

– Nareszcie ruszył się wiatr i zwiało te nikomu niepotrzebne puszki – ekscytował się spotkany przeze mnie wiosną pluskwiak – Nawet pluskwiak nie ma sobie gdzie spokojnie przysiąść na małą sjestę.



Klasyczny kadr, tym razem w roli modeli muchówek.

Karłątki jakoś specjalnie nie wpychają mi się przed obiektyw. Tego udało mi się sfotografować w połowie czerwca. Na dodatek przyłapałem go, jak zastanawiał się, kto mógł mu tak paskudnie zanieczyścić jego kawałek liścia.

Ta malutki smuklik (Halictus) zawitał do mojego ogródka na początku maja. Wygląda zupełnie jak pszczoła, tylko jest o wiele mniejszy.


W ubiegłą niedzielę narobiłem tyle zdjęć, że aż grzechem byłoby je trzymać w czeluściach dysku, zatem wstawiam jeszcze kilka zdjęć kontynuując wczorajszy wątek.








FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD SŁOŃCA
Czasami to i smog może wyglądać ładnie, jeśli akurat podświetli go zachodzące słońce. Niedziela, jak już pisałem w poprzednich wpisach była niesamowitym dniem, jeśli chodzi o warunki do fotografowania. Rano mgły i szadź, a wieczorem pojechałem w nowo upatrzone miejsce fotografować zachód słońca.








FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD SŁOŃCA