Podwójne zaskoczenie

Już straciłem wszelką nadzieję. Niebo ciągle było zakryte chmurami. A jednak. Patrzyłem na to i nie dowierzałem. Po pierwsze to niesamowite zestawienie kolorów na niebie, a po drugie i tym najbardziej byłem zaskoczony – te kolory pojawiły się nie na zachodzie, a… dokładnie na południu! 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GLINIK POGÓRZE STRZYŻOWSKIE ZACHÓD SŁOŃCA

Dwa różne zdjęcia

Wieczór. Na łące słychać koniki polne. Idąc co chwilę odskakują na boki. Jednego z nich biorę w dłoń razem z trawą. Robię kilka zdjęć obracając się w różne strony. Pierwsze fota – konik w cieniu, tło w słońcu, druga na odwrót – konik w słońcu, tło w cieniu. Niby ten sam konik, to samo ujęcia, a jakby dwa różne zdjęcia 😉

Niebo najciekawsze

Czepiłem się trochę tych beli, ale obiecuję, że to już przedostatni raz. Jeśli nie trafię na kolejne pola 😉 Tym razem późny wieczór, na kilka dosłownie minut przed zachodem słońca, na co wskazują długie cienie. Fotografowałem w stronę przeciwną do zachodu słońca, bo to tam tego dnia niebo było najciekawsze.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA ŻNIWA SŁOMA BELE SŁOMY ZACHÓD SOŃCA PÓŹNY WIECZÓR

Tęcza w ciemnościach

Zapowiadano burze, ale nie u mnie. Co chwilę zerkałem jednak na radary z nadzieją na jakieś widowiskowe chmurki.

Było dwie godziny do zachodu kiedy jakieś jakieś 140 km ode mnie zaczęły pojawiać się burze, które szły w moim kierunku. Zaraz zająłem stanowisko i czekałem. Kiedy pojawiła się poniższa tęcza siedziałem zamknięty w samochodzie tak padało i się błyskało. Było ciemno jak w nocy i wiał mocny wiatr. Czego jednak nie robi się dla niecodziennych ujęć. Odsunąłem szybę samochodu i pomiędzy kroplami wpadającymi do środka udało mi się zrobić tęcze o niezwykłych barwach. Dzisiaj od rana suszę wnętrze auta :/

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZJAWISKA OPTYCZNE TĘCZA O ZMROKU PODKARPACIE PODLASEK

Bele hipnotyzujące

Każde pole z belami działa na mnie hipnotyzująco. Zatrzymuję się niezależnie od pory dnia i nocy i idę robić fotki 😉

A na poważnie – jadąc na zdjęcia księżycowego rogalika, który pokazywałem kilka dni temu zwróciłem uwagę na łąkę, na której leżało kilkanaście beli. Pomyślałem, że na powrocie wstąpię tam i spróbuję zrobić nocne zdjęcia. Łąka znajduje się blisko drogi oświetlonej latarniami, więc nie było problemu z doświetleniem beli. Pobliski kościół oświetlony reflektorami z fajnie dopełnił kadr, a smugi światła tylko dodały uroku fotkom.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA KOŚCIÓŁ W NOCKOWEJ BELE NA ŁĄCE NOCĄ

Zamiast owadów

Nie mam pojęcia co to za roślina. Czy jakaś uprawna, czy zwykły chwast. Trafiłem w to miejsce w sobotni poranek. Tak naprawdę rozglądałem się za owadami. Miałem nadzieję znaleźć kilka pokrytych rosą motyli. Owadów nie było, ale zauroczyło mnie to pole. Spowite delikatne mgłą, i cudownie miękkim rozproszonym niskim światłem słonecznym.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KRZYWA

Niespodziewanie

Tego się nie spodziewałem. Ale na wszelki wypadek byłem na posterunku 😉

W sumie to po cichu miałem nadzieję, że słońce przebije się, ale nad samym horyzontem, ale nie sądziłem, że tak aż tak intensywnie podświetli chmurki w kolorach delikatnego różu i pomarańczu. Trwało to niedługo, ale zdążyłem zrobić kilka fotek.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE IWIERZYCE ZAGORZYCE PODLASEK RÓŻOWY ZACHÓD SŁOŃCA KRZYŻ MILENIJNY

Spełnione marzenie | Modliszka zwyczajna

Słuchajcie, wczoraj spełniło się jedno z moich makrofotograficznych marzeń – spotkałem w końcu modliszkę!

Zazwyczaj wieczorami to fotografuję pejzaże z zachodami słońca. Wczoraj niebo było bezchmurne, więc wieczorem wybrałem się na fotografowanie owadów. Spacerowałem niespiesznie po łące, kiedy zauważyłem że coś mi się rusza pod nogami. W pierwszej chwili pomyślałem, że to konik polny, bo było ich tam chyba miliony. Schyliłem się…. i nie mogłem uwierzyć we własne szczęście – to była modliszka! Modliszka zwyczajna (Mantis religiosa) była niezwykle chętna do pozowania, a jak przekrzywiała tę swoją główkę patrząc na mnie, to aż mnie ciarki przechodziły. W pewnym momencie usiadła na niej…. mucha! Musiała pomylić ją z jakąś rośliną 😉

Modliszka zwyczajna (Mantis religiosa)
Modliszka zwyczajna (Mantis religiosa)
Modliszka zwyczajna (Mantis religiosa)
Modliszka zwyczajna (Mantis religiosa)

Modliszkę zwyczajną (Mantis religiosa) już raz fotografowałem, ale wtedy nie znalazłem jej samodzielnie.

Przeżywanie piękna

Czasami, (a może i często) wyjeżdżam z domu bez konkretnego planu na fotki. Włóczę się po okolicy i czekam cierpliwie, aż słońce zbliży się ku zachodowi. Nigdy do końca nie wiem jakie widowisko mi zgotuje natura. Czasami jedna chmurka potrafi zrobić dobrą robotę. Tak było tym razem. Wydawało się, że nisko zawieszona chmura zasłoni słońce i zachód będzie byle jaki. A to dzięki niej promienie rozproszyły się ku niebu podświetlając pozostałe wysokie chmury. W takich przypadkach trzeba się spieszyć. Pobiegać po okolicy i poszukać różnych ujęć. Po wszystkim zadowolony, choć cały zgrzany, zdyszany i oblepiony w kawałkach roślin, niejednokrotnie przemoczony po pas niespiesznie wracam do domu, gdzie czeka na mnie kolejna przyjemność – przeglądanie upolowanych kadrów i wyciąganie ze zdjęć tych wszystkich kolorów, tworzenie na nich tego niepowtarzalnego klimatu, które zapamiętały oczy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI FACELIA, ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA

Zachód Księżyca | 21.08.2020

Przez jeden dzień troszkę mu przybyło. Wczoraj miał już oświetlone 10 % tarczy, ale i reszta tarczy była widoczna w tzw. świetle popielatym.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ZACHODZĄCY KSIEŻYC ŚWIATŁO POPIELATE KSIĘŻYCA