– Jasna chorera. Nawet się spokojnie załatwić nie można. No ale cóż, zdecydowałam się na karierę medialną, to muszę się liczyć z tym, że paparazzi będą za mną łazić.

– Jasna chorera. Nawet się spokojnie załatwić nie można. No ale cóż, zdecydowałam się na karierę medialną, to muszę się liczyć z tym, że paparazzi będą za mną łazić.

– Mówili, że tam na dole też jest całkiem fajnie. Mieli rację.

– Hm… chyba jednak zostanę na górze, z dołu dół na pewno nie wygląda już tak fajnie.


Nie mam pojęcia co to za dziwoląg, nie wiem nawet, czy to jakiś chrząszcz, pluskwiak, czy inna muchówka…

Ćwiczenia na równoważni to nie jest łatwa sprawa. Udało mi się uchwycić ten moment, kiedy gimnastyczka nie trafiła stopami na równoważnię i zaraz zaliczy glebę.

Ciekaw jestem, czy chciał się tylko napić, czy szukał malutkiego pienika, który się najprawdopodobniej w tej pianie znajdował…

– Ten liść jest mój i nic tego nie zmieni – wszystkimi swoimi sześcioma odnóżami mocno obejmował końcówkę liścia. Jakby bał się, że chcę mu go zabrać.

Siedziała nieruchomo ze spuszczoną głową. Może od nadmiaru trosk… ale jakie zmartwienia może mieć taka mała biedronka…

Któregoś dnia wiosny, podczas zachmurzonego dnia, w niewielkim lasku brzozowym trafiłem na całe chmary tych muchówek. Mogłem fotografować do woli, gdyż sprawiały wrażenie mocno sennych.

Nigdy nie odważyłem się jej dotknąć, w tym roku to zrobię.

Jednym z moich fotograficznych marzeń jest udane zdjęcie startującego do lotu owada. Ze dwa razy mi się to udało, ale nigdy zadowalająco….

