Coś mu się przylepiło. Temu chrząszczu

I tak siedzi na trawce chrząszcz z czymś brązowym na głowie. Nikt go nie poratuje, nikt mu nic nie powie. A fotograf się gapi i nic.

Nie mam pojęcia co się przylepiło temu chrząszczowi do głowy. Nie wiem też, czy zdawał sobie z tego w ogóle sprawę. Całkiem możliwe, że to było po prostu jakoweś awangardowe nakrycie głowy…

Przed zmierzchem

Tydzień temu tuż przed zachodem słońca postanowiłem wyściubić wreszcie nos z domu i wybrałem się na mały spacerek po okolicznych polach. Była to jedna z nielicznych chwil, kiedy wiatr nie wiał jak szalony, a temperatura oscylowała koło zera stopni. Ziemia była jednak zmrożona, więc mogłem spacerować gdzie mi się podobało bez obaw, że do kolan będę oblepiony błotem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE WIECZOREM