Kiedy od września w ogrodzie jest coraz mniej kwiatów, owady zadowalają się nawet nawłocią, która nieproszona wyrosła w jego zakątku.

Kiedy od września w ogrodzie jest coraz mniej kwiatów, owady zadowalają się nawet nawłocią, która nieproszona wyrosła w jego zakątku.

Ogrodowe pająki i ich zdobycze, które uwieczniłem oczywiście heliosem, którego prawie w ogóle już nie odpinam od aparatu.


Gdzieś na początku września chyba znalazłem ją na liściu irysa.


Szukałem i choć ciężko było, to udało mi się zrobić kilka niby jesiennych kadrów.



Kilka fotek wykonanych ze wzgórza Kalwarii Pacławskiej. Chwilę po deszczu.



FOT. WITOLD OCHAŁ FOTOGRAF KRAJOBRAZU KALWARIA PACŁAWSKA POGÓRZE PRZEMYSKIE
Takiego umorusanego trzmiela zauważyłem w ogródku. Obstawiam, że chwilę wcześniej zwiedzał hibiskusa.


Od jakiegoś (dłuższego) czasu na kilku krzakach hibiskusa urzędują w najlepsze kowale bezskrzydłe.



Hm… może się naoglądała na fejsbuku, że to taka moda, a może miała taki kaprys. W każdym bądź razie Matyldoza postanowiła porobić trochę min do obiektywu.




Wspominałem pewnie, że z tydzień temu przyszedł mi w końcu helios. Trochę pogoda była nie bardzo do fotografowania, bo mimo, że cieplutko, to słońca zazwyczaj nie było, kiedy miałem akurat możliwość pofotgrafować. Udało mi się zrobić dosłownie kilka kadrów. Dziś jeden z nich.

Idealny czas na spacery, nie ma komarów, nie ma bąków, trawa na nieużytkach uschnięta. Aparat pod pachę i spacerować. Pod warunkiem, że akurat nie pada…



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE