Pokaźnych rozmiarów pan Pająk wygrzewał się na trawce w dzikiej części mojego ogródka. Nie tylko on był pokaźnych rozmiarów, również jego bulbusy były niczego sobie.


Pokaźnych rozmiarów pan Pająk wygrzewał się na trawce w dzikiej części mojego ogródka. Nie tylko on był pokaźnych rozmiarów, również jego bulbusy były niczego sobie.


– Albo po trawie, albo po palcu, nigdzie indziej się nie ruszę!

…i jak się odgrażał, tak zrobił.

Mimo zaawansowanej przedpołudniowej godziny w lesie panowała wręcz idealna cisza. Nawet ptaków jakoś specjalnie nie było słychać. Od czasu do czasu pokazywały się tylko pojedyncze sójki. Ostatnia porcja zdjęć z piątkowego spaceru, bo już w kolejce czekają sobotnie 😉




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU CZARNA SĘDZISZOWSKA LAS
Tak naprawdę to już nie poranek, bo było około dziesiątej, kiedy zacząłem spacer. Ale to wtedy słońce jest już na tyle wysoko, że tworzy ten niesamowity klimat oświetlając zalegającą między drzewami mgłę.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU CZARNA SĘDZISZOWSKA LAS
Wczoraj przegapiłem, ale co to za frajda widzieć Tatry jak wszyscy widzą… Dziś może nie tak ładnie, jak przed dwoma tygodniami, ale na kilka minut, mimo sporego zachmurzenia i smogu pokazały się Tatry na tle tarczy słonecznej. Odległość, przypominam, ok. 136 kilometrów.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU DALEKIE OBSERWACJE TATRY ZE SZKODNEJ
Od dwóch tygodni nie trzymałem aparatu w ręku. Tym jeszcze chętniej niż zazwyczaj późnym rankiem wybrałem się na przechadzkę do lasu. Panował tam mój ulubiony klimat – lekka mgiełka i niewysokie słońce.






FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU CZARNA SĘDZISZOWSKA LAS ZIMĄ
Pierwsze dni lata to kwitnące goździki. W półcieniu berberysu radziły sobie doskonale. To mało wymagające kwiatki, wystarczy je wysiać i czekać aż zakwitną.


Składanie jajek, to chyba całkiem przyjemne zajęcie. A kiedy jeszcze świeci słońce i dookoła słychać śpiew ptaków, to już całkiem.

Wspomnienie orlików z ostatniego dnia wiosny.


Wczesnym rankiem zaglądnąłem nad zalew w Kamionce w nadziei na unoszące się nad wodą mgły. Mgieł co prawda tak malowniczych jak ongiś nie było, ale otoczenie emanowało spokojem i ciszą.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZALEW W KAMIONCE PORANEK