Atak na skraju lasu | Dyląż grabarz

Spocząłem na chwilę w cieniu na skraju lasu, kiedy coś dużego zaczęło ociężale lecieć w moją stronę. Wylądowało w gęstej trawie. Miało pewnie z pięć centymetrów długości. Łatwo nie było wydostać go z tej gęstwiny razem z trawkę na której usiadł, ale jakimś cudem się udało. Niestety zrobiłem tylko jedno zdjęcie i czmychnął w las. To był dyląż garbarz (Prionus coriarius) .

Fot. Witold Ochał, dyląż grabarz
Dyląż garbarz (Prionus coriarius)

Popołudniowe wierzby

Dawno nie było na fotoblogu wierzb, które dawniej, przyznaję, dużo częściej fotografowałem. Przechodzę koło nich często fotografując owady, ale wtedy mam ze sobą tylko obiektyw do makro. Kilka dni temu poszedłem tam specjalnie, aby je sfotografować w późno popołudniowym świetle.

Fot. Witold Ochał, Zagorzyce, wierzby
Fot. Witold Ochał, Zagorzyce, wierzby
Fot. Witold Ochał, Zagorzyce, wierzby
Fot. Witold Ochał, Zagorzyce, wierzby

FOT. WITOLD OCHAŁ ZAGORZYCE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI KRAJOBRAZY PODKARPACIA WIERZBY SIANO ŁĄKA SKOSZONA TRAWA

Zabawa w chowanego | Borczyniec południowy

To było już moje kolejne spotkanie z Borczyńcem południowym (Carpocoris purpureipennis). Nie sposób go nie zauważyć, jeśli znajduje się gdzieś w zasięgu naszego wzroku. Jaskrawo pomarańczowy kolor pancerzyka może rzucać się w oczy z daleka. Spotkany przeze mnie cwaniaczek próbował się ze mną bawić w chowanego chowając mi się za ździebełko trawy.

Fot. Witold Ochał, borczyniec południowy
Borczyniec południowy (Carpocoris purpureipennis)
Fot. Witold Ochał, borczyniec południowy
Borczyniec południowy (Carpocoris purpureipennis)
Fot. Witold Ochał, borczyniec południowy
Borczyniec południowy (Carpocoris purpureipennis)

Burza | 08.07.2018

Co prawda już się obudziłem, ale tylko jednym okiem. Zza okna doszły mnie jakieś dziwne pomruki. Nie chciało mi się wierzyć, że to burza, bo kiedy dzień wcześniej przeglądałem prognozy, to miało być raczej pogodnie. I było. Podczas, gdy u mnie świeciło słońce, dwadzieścia kilometrów dalej przechodziła mocno uwodniona burza. W dziesięć minut byłem na pobliskim wzniesieniu i już robiłem zdjęcia. W zasadzie pierwsze zdjęcie jakie zrobiłem wyszło najlepiej, bo burza szybko zaczęła się oddalać.

Fot. Witold Ochał, burza
Fot. Witold Ochał, burza
Fot. Witold Ochał, burza
Fot. Witold Ochał, burza
Fot. Witold Ochał, burza

FOT. WITOLD OCHAŁ BURZA RZESZÓW KOMÓRKA BURZOWA CHMURA BURZOWA SMUGI OPADOWE RZESZÓW PODKARPACIE

Obłoki srebrzyste | 07.07.2018

Wczoraj po zmroku w końcu udało mi się złapać dosyć wyraźne obłoki srebrzyste. Fotografowałem je już w tym sezonie, ale były dużo słabsze. Wczoraj w sumie też szału nie było ze względu na chmury, ale liczy się przygoda 😉 Pojawiły się już przed 22-gą, a chwilę później i ja wyskrobałem się na górkę z aparatem.

Fot. Witold Ochał, obłoki srebrzyte, Szkodna
Fot. Witold Ochał, obłoki srebrzyte, Szkodna
Fot. Witold Ochał, obłoki srebrzyte, Szkodna
Fot. Witold Ochał, obłoki srebrzyte, Szkodna

FOT. wITOLD OCHAŁ OBŁOKI SREBRZYSTE NLC PODKARPACIE SZKODNA

Mszyce, które okazały się nie mszycami

Byłem przekonany, że to mszyce. Kiedy przeglądałem w domu zdjęcia z urywkami tych łodyg (fotografowałem na nich motyle), zwróciłem baczniejszą uwagę na ciemne kulki. Na powiększeniu okazało się, że to wcale nie mszyce! Następnego dnia nie bez trudu odszukałem miejsce, gdzie rósł ten ostrożeń i zrobiłem zdjęcia na maksymalnym powiększeniu. Jak widać na pierwszym zdjęciu tych dziwnych skorupek było około setki, albo i więcej. To mszyce spasożytowane przez Ośca korówkowego (Aphelinus mali)

Fot. Witold Ochał
Mszyce spasożytowane przez Ośca korówkowego (Aphelinus mali)
Fot. Witold Ochał
Mszyce spasożytowane przez Ośca korówkowego (Aphelinus mali)
Fot. Witold Ochał
Mszyce spasożytowane przez Ośca korówkowego (Aphelinus mali)
Fot. Witold Ochał
Mszyce spasożytowane przez Ośca korówkowego (Aphelinus mali)
Fot. Witold Ochał
Mszyce spasożytowane przez Ośca korówkowego (Aphelinus mali)

Spokojne i ciche wieczory

Bywają i takie zachody, że na niebie jest bardzo spokojnie. Jedynie kilka chmurek i zero wiatru, Lubię i takie, zwłaszcza kiedy dookoła jest już cicho. Drogi są daleko, a na polach nie ma żadnych hałasujących maszyn rolniczych.

Fot. Witold Ocahł, zachody słońca
Fot. Witold Ocahł, zachody słońca
Fot. Witold Ocahł, zachody słońca
Fot. Witold Ocahł, zachody słońca
Fot. Witold Ocahł, zachody słońca

Zdjęcia powstały w ciągu ostatnich pięciu tygodni i przedstawiają zachody słońca.

Najpiękniejszy w całej wsi

To była chwilka. Zauważyłem coś zielonego na ostrożniu łąkowym. Nie było czasu, aby sprawdzić jakie mam ustawienia na aparacie, od razu zabrałem się za fotografowanie. I to była dobra decyzja, bo udało misie zrobić tylko kilka zdjęć, bo zaraz bąk odleciał. Byłem gotów gonić go choćby i dwie łąki dalej, ale na nieszczęście zaraz zniknął mi z oczu. Zielonooki bąk to Atylotus rusticus.

Fot. Witold Ochał, bzyg zzielonymi oczyma
Atylotus rusticus | Bąkowate (Tabanidae)
Fot. Witold Ochał, bzyg zzielonymi oczyma
Atylotus rusticus | Bąkowate (Tabanidae)

Już go tam nie było

Karłątek kniejnik (Ochlodes sylvanus) zajadał się pysznościami, jakie serwował mu Ostrożeń polny (Cirsium arvense). W ogóle nie zwrócił uwagi, że tuż obok siedzi sobie Ebrechtella tricuspidata. Ten jednak zajęty był czymś innym i nie zwracał uwagi na motyla. Dopiero kiedy delikatnie przytrzymałem łodygę, ocknął się i wbiegł na kwiatka. Karłątka na szczęście już tam nie było.

Fot. Witold Ochał

Karłątek kniejnik (Ochlodes sylvanus), Ebrechtella tricuspidata, Ostrożeń polny (Cirsium arvense)
Fot. Witold Ochał

Karłątek kniejnik (Ochlodes sylvanus), Ebrechtella tricuspidata, Ostrożeń polny (Cirsium arvense)
Fot. Witold Ochał

Karłątek kniejnik (Ochlodes sylvanus), Ebrechtella tricuspidata, Ostrożeń polny (Cirsium arvense)