Pierwszy dzień jesieni

No to mamy pierwszy dzień astronomicznej jesieni. Do tej pory wrzesień nie rozpieszczał, pozostaje mieć nadzieję, że to się jeszcze zmieni. Będziemy cieszyć się przyjemnym jesiennym ciepełkiem, a wiatr i deszcz poczekają sobie na listopad.

Tymczasem zdjęcia, które zrobiłem któregoś zamglonego wieczoru, po opadach deszczu z mojego ulubionego wzgórza tu w okolicy, skąd rozlega się widok na okoliczne miejscowości. Co by nie mówić o jesieni, na pewno ma swój urok. Nie tylko w kolorowych liściach, ale również mgłach i klimacie nie do podrobienia podczas innych pór roku.

Mroźnie i wietrznie

Mroźny i wietrzny klimat panował tydzień temu w niedzielę na moich pobliskich pagórkach. Uwierzcie, mimo iż termometr wskazywał zaledwie -3 °C, to temperatura odczuwalna musiała być co najmniej o kilkanaście stopni niższa. Mam nadzieję, że udało mi się to oddać na poniższych zdjęciach. Osadzająca się szadź dodatkowo sprawiała wrażenie, że jest się gdzieś hen na północnym wschodzie, a nie na pagórkach Podkarpacia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BYSTRZYCA BRONISZÓW SZADŹ MGŁA MRÓZ

Halo słoneczne nad kościołami

To było cudowne zjawisko optyczne, a ja odwiedziłem tego dnia kilka miejscówek (pisałem już o tym we wcześniejszym poście). Czwartego grudnia na niebie pojawiło się okazałe halo słoneczne 22°. Raz było bardziej raz mniej intensywne. Podczas apogeum odwiedziłem między innymi dwa okoliczne kościoły (Nockowa i Będziemyśl), aby uchwycić je z tym zjawiskiem na niebie.

Nockowa
Będziemyśl

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA BĘDZIEMYŚL KOŚCIÓŁ HALO SŁONECZNE

Mostek łączący

Po śniegu zostało wspomnienie, ale za to do dolin wróciły wieczorne mgły. Równie jak dla mnie atrakcyjne jak te poranne. Zrobiłem szybki wypad nad pobliski zalew, aby poszukać ciekawych kadrów. Tym razem na tapetę poszedł mostek łączący wysepkę ze stałym lądem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KAMIONKA WIECZÓR MGŁA MOSTEK WODA ZALEW

Efekt chyba fajny

Po ostatnich opadach śniegu okolica wyglądała jak w bajce. Srogi mróz i drzewa oklejone śniegiem. Nie miałem możliwości fotografowania w dzień, więc po zmroku zaczaiłem się na taki oto kadr. Samotne drzewo przy wijącej się mało uczęszczanej drodze. Kompletne ciemności i dłuuuugi czas oczekiwania na samochód, który pomalowałby mi ten zimowy pejzaż. Ale efekt chyba fajny… 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA MALOWANIE ŚWIATŁEM ZIMA MRÓZ ZMROK NOC ZIMOWE KLIMATY

Jesień kontra zima | seazon-slice

W tym miescu bardzo lubię robić zdjęcia. Kiedy tylko tamtędy przechodzę, staram sie pstryknąć fotkę. Polna droga ze starym krzyżem. Co prawda droga jest porośnięta krzakami, ale z tego akurat miejsca rozpościera się widok na pobliską dolinkę, a sam krzyż i zwisające gałęzie drzew sprawiają wyjątkowość tego miejsca.

Pierwsze zdjęcie zrobiłem w połowie października, wieczorową porą, a drugie, zimowe – dosłownie trzy dni temu… nocą.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE GNOJNICA PRZYDROŻNY KRZYŻ JESIEŃ ZIMA

Dzień czy noc

Cudowny bajkowy klimat mamy teraz na Podkarpaciu. Mokre opady śniegu, później nieco mrozu i mgły. Do tego brak silnego wiatru – taka aura spowodowała, że drzewa oblepione są śniegiem. Nie mam niestety możliwości fotografowania za dnia, ale musiałem to uwiecznić, więc wybrałem się na fotografowanie nocą.

Po przyzwyczajeniu się wzroku do ciemności mogłem podziwiać te niesamowite krajobrazy i delektować się nocnym spacerem po polnych drogach raz po raz rozstawiając statyw i robiąc zdjecia. Długi czas naświetlania i wysoka czułośc pozwoliły zarejestrować obrazeki, które wydawać by się mogło zostały zrobione w dzień 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE NOCNE ZDJĘCIA OPADY ŚNIEGU MRÓZ

Klimat oddany

Niezbyt rozległe stawy rybne na jednej części porosły licznymi trawami. Zapewne sprzyjało temu niezbyt głębokie dno i z czasem trawy pokonały wodę i wydostały się na powierzchnię. Bardzo fajnie to wygląda latem, kiedy są zielone, ale ja czekałem na jesienny mglisty poranek. Chciałem zobaczyć jak to wygląda pomalowane złotym blaskiem wschodzącego słońca. Nie zawiodłem się. Będąc na miejscu zachwycałem się tym widokiem i robiłem wszystko, aby oddać go na zdjęciach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT MIELECKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WOLA CHORZELOWSKA STAWY RYBNE WODA PORANEK ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA MGŁA MGLISTY PORANEK

Spotkałem Mikołaja

Możecie wierzyć w tę historię, albo i nie. Ja Wam ją jednak opowiem. Nie mogąc już wysiedzieć w domu, mimo niezbyt pięknej pogody i opadów śniegu wybrałem się na spacer do lasu. Spacerowałem sobie w poszukiwaniu jakiś tematów do zdjęć, kiedy na starym, porośniętym mchem pniu zauważyłem stary grzyb. Jak to możliwe, pomyślałem, przecież to grudzień! Mimo mrozu, wiatru i ogólnie niesprzyjających warunków grzybek miał się całkiem nieźle. Co prawda zmienił już z tego zimna kolor na siny, ale stał na owym pniu i się nie poddawał.

Zacząłem go więc fotografować, kiedy zza trzonka wyszedł mikroskopijny Mikołaj z workiem i zaczął robić różne pozy! Przecierałem oczy ze zdumienia, ale niczym profesjonalny fotograf niewzruszony fotografowałem dalej. Podszedłem potem do tego grzyba, aby zamienić kilka słów i wysępić jakowyś prezent, ale Mikołaj zniknął…