Na skraju lasu zauważyłem dwie roślinki z zasuszonymi liśćmi, w których znajdowało się po kilka dziurek. Siedziało na nich kilka złotooków, a jeden z nich wystawiał głowę z owego listka.


Po chwili wyszedł z dziurki i odleciał.

Na skraju lasu zauważyłem dwie roślinki z zasuszonymi liśćmi, w których znajdowało się po kilka dziurek. Siedziało na nich kilka złotooków, a jeden z nich wystawiał głowę z owego listka.


Po chwili wyszedł z dziurki i odleciał.

8 maja miałem okazję fotografować wyizolowaną komórkę burzową przechodzącą kilkadziesiąt kilometrów ode mnie. 




FOT. WITOLD OCHAŁ PSTRĄGOWA POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA BURZY METEOFOTOGRAFIA BURZA KOMÓRKA BURZOWA CHMURA SZELFOWA
Spacerowałem po lesie w poszukiwaniu owadów. Żadnego nie mogłem spotkać i wtedy coś dużego wylądowało mi na ramieniu. Odruchowo próbowałem to coś strząsnąć z siebie, ale przyczepiło mi się do dłoni. Okazało się, że to całkiem przyjemny chrząszczy z rodziny kózkowatych (Cerambycidae) – Ostrokrywka nieparka (Oxymirus cursor).




Na niebie nie było prawie ani jednej chmurki. Słońce mocno świeciło do samego zachodu.


FOT. WITOLD OCHAŁ ZAGORZYCE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU ZACHÓD SŁOŃCA
Jak to zobaczyłem, to najpierw mnie wzdrygnęło. Potem ostrożnie do tego czegoś podszedłem. Na czubku dwóch pokrzyw znajdowała się ciekawa budowla. Zostały misternie połączone ze sobą czymś w rodzaju pajęczyny, a na tym całe stadko wijących się larw. Ciekawy jestem, co się z nimi będzie dalej działo i co się z nich wykluje… Jeśli czas pozwoli postaram się tam jeszcze zaglądnąć.



W sobotę tak się na niebie poukładało, że w jednym kadrze zmieściłem i zachodzące słońce i znajdujący się jeszcze całkiem wysoko na niebie księżyc.



FOT. WITOLD OCHAŁ GÓRA ROPCZYCKA PODKARPACIE FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU ZACHÓD SŁOŃCA KSIĘŻYC I SŁOŃCE NA JEDNYM KADRZE
W sobotę byłem świadkiem dziwnego zajścia w świecie owadów, a konkretnie łowikowatych (Asilidae). Samiec jednej pędźki (Dioctria atricapilla) okładał swoimi małymi piąstkami samicę innej (Dictoria hyalipennis). O co im poszło i jak to się skończyło niestety nie wiem, bo po zrobieniu kilku zdjęć zostawiłem ich samych sobie.




W ubiegłą niedzielę na przemian padał deszcz i świeciło słońce. Po cichu miałem nadzieję na pojawienie się tęczy. Tak też się stało, ale niestety przy okazji padał deszcz, co skończyło się zachlapaniem obiektywu i powstało nie do końca udane zdjęcie.

Kiedy przestało padać bardzo szybko tęcza zniknęła i został tylko jej kawałek


FOT. WITOLD OCHAŁ ZAGORZYCE SIELEC TĘCZA FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU FOTOGRAFIA METEOROLOGICZNA POGODA METEOROLOGIA ZJAWISKA OPTYCZNE NA NIEBIE
W długi majowy weekend spędziłem dużo czasu na fotografowaniu owadów. Po dwóch sezonach, kiedy nieco odpuściłem ten temat na rzecz krajobrazów, znów mnie makrofotografia wciągnęła.
Udało mi się po raz drugi sfotografować mrówkę królową. Biegała po wystającej z ziemi gałązce, lub resztce małego drzewka. Fotografowałem na oślep. Nie próbowałem nawet na nią idealnie wyostrzyć, bo nie było na to czasu. Łut szczęścia i okazało się, że dwa zdjęcia nie są takie złe.
Obstawiam, że to albo mrówka ćmawa (Formica polyctena), albo rudnica (Formica rufa).


To były początki kwitnienia rzepaku. Dokładnie miesiąc temu zrobiłem te zdjęcia podczas zachodu słońca. Urokliwe drzewko na skraju młodego lasu widać z wielu pobliskich górek. Jest to jeden z moich punktów orientacyjnych w terenie.




FOT. WITOLD OCHAŁ ZAGORZYCE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZACHÓD SŁOŃCA