Maj, to tradycyjnie miesiąc, kiedy robię najwięcej zdjęć owadów. Tego małego pasikonikowatego (Tettigoniidae) spotkałem w drugiej połowie maja. Za wszelką cenę próbował ukryć się przede mną w żółtym kwiatku i jak na złość obracał ogonkiem do obiektywu.
W sobotę, 10 listopada pogoda była taka sobie, ale miała miejsce inwersja temperatury, a w takich warunkach można liczyć na ciekawe zjawiska optyczne. Nie myliłem się.
Po pierwsze słońce niesamowicie falowało przechodząc przez kolejne warstwy atmosfery, co widać na kolejnych zdjęciach, ale przede wszystkim na krótkim timelapsie (film na końcu wpisu lub pod linkiem). Timelaps wyszedł tak sobie, ale oddaje istotę zjawiska refrakcji atmosferycznej. Nie będę się rozpisywał o tym zjawisku, więcej można poczytać w artykule okraszonymi moimi fotografiami na portalu pogodowym DobraPogoda24.
Drugie zjawisko, które uchwyciłem, to zjawisko green flash (pierwsze zdjęcie). Tym razem bardzo, bardzo subtelne i trzeba się mocno wpatrzyć w zdjęcie, żeby zauważyć kilka zielonych pikseli u góry tarczy słonecznej.
Zaglądnąłem co tam ciekawego u wierzb po tym, jak jedna z nich się przełamała się na pół. I mam dobre wieści. Gałęzie zostały odcięte, ale pień póki co został. Z tej okazji postanowiłem uwiecznić je w specjalnych okolicznościach przyrody – z Drogą Mleczną.
FOT. WITOLD OCHAŁ WIERZBY MILKY WAY DROGA MLECZNA ZAGORZYCE
Dawno nie było u mnie zdjęć owadów. Chyba jest już najwyższa pora, żeby przynajmniej od czasu do czasu wrzucić kilka makrofotografii. Od tego w końcu zaczynałem z moim blogiem.
Ile razy spotkam tę muszkę, próbuję zrobić jej zdjęcie. Moim zdaniem to jedna z ładniejszych muszek latających nad naszymi łąkami. Spotkałem ją pierwszego dnia lata na jednej z tych łąk, które koszone są tylko raz do roku, a co za tym idzie mnóstwo na niej roślin, które lubią owady.
Wszedłem do lasu, a tam w najlepsze trwała wycinka drzewa. Miałem zamiar pospacerować w ciszy i spokoju, ale tym razem nie było mi to dane. Po wycince las zazwyczaj wygląda tragicznie, głębokie koleiny po maszynach, porozrzucane gałęzie. Przeczytałem gdzieś, że niezależnie od zapotrzebowania na drewno lasu co roku wycina się tyle samo. Dziwne…
FOT. WITOLD OCHAŁ JESIENNY KRAJOBRAZ LAS PEJZAŻ ZŁOTE LIŚCIE
W niedzielę od rana w okolicy zalegała lekka mgiełka, a na niebie wisiał gęsty stratus. Zaglądnąłem do akacji i sfotografowałem je z czterech stron świata.
Liście zostały tylko na buczynie. Wszystkie w jednym kolorze. Gdzieniegdzie można jeszcze spotkać nie wysuszoną, zieleniącą się trawę. W mojej okolicy w lesie trwa jesienna wycinka drzewa.
FOT. WITOLD OCHAŁ CZARNA SĘDZISZOWSKA POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI LAS KRAJOBRAZ JESIEŃ
Znaczną część minionego weekendu spędziłem na włóczeniu się po jesiennym lesie. O ile w ciągu roku rzadko tam zaglądam, to jesienią każdą wolną chwilę spędzam na leśnych spacerach. Szczególnie lubię tam zaglądać rano. Wymarzone warunki to poranna mgła i wyzierające słońce. W ten weekend słońca było jednak mało. Od czasu do czasu tylko wyglądało zza chmur.
FOT. WITOLD OCHAŁ CZARNA SĘDZISZOWSKA POWIATROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI KRAJOBRAZ PODKARPACIE LAS JESIEŃ
Przed tygodniem wybrałem się na wschód słońca w miejsce, w którym dawno nie byłem. Mimo wszechobecnych chmur, niebo zakolorowało mi się na chwilę, a ja będąc w pobliżu zaglądnąłem co u moich wierzb. Niestety z jednej z nich niewiele zostało
FOT. WITOLD OCHAŁ ZAGORZYCE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI KRAJOBRAZ PEJZAŻ WSCHÓD SŁOŃCA SAMOTNE DRZEWO JESIEŃ