Ubiegły tydzień. Bodajże środa. Aparat oczywiście na tylnym siedzeniu auta. Droga do pracy. Dookoła jeszcze prawie zupełnie ciemno, a w takich warunkach fotografowanie z auta nie jest łatwe. Ale cóż lepsze takie pamiątkowe fotki, niż żadne. A warunki zdecydowanie zasługiwały na uwiecznienie.
Tym razem nie ja za kierownicą (:
FOT. WITOLD OCHAŁ FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE DROGA DO PRACY ŚWIT PORANEK KOLOROWO NA NIEBIE NIEBO CHMURY
Kiedy wychodziłem z domu było jeszcze czyste niebo. Kiedy dotarłem na miejsce, to wschód był jeszcze bezchmurny.
Chwilę później z zachodu zaczęły napływać chmury, ale się tym specjalnie nie przejąłem, bo zamiast gwiazd miałem niebo pomalowane szybko mknącymi chmurami.
W zasadzie przez cały tydzień co rano dopisywały warunki do fotografowania, a wschody słońca były bardzo widowiskowe. Mnie udało się uchwycić te przepiękne kolory podczas niebieskiej godziny, czyli jeszcze przed wschodem słońca.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA NIEBIESKA GODZINA WSCHÓD SŁOŃCA RÓŻOWE NIEBO
Grudzień… jak ciężko znaleźć ciekawy wycinek krajobrazu, zwłaszcza kiedy jeszcze nie ma śniegu, a wszystko jest szaro bure. Każda odrobina słońca jest na wagę złota. Zwłaszcza o poranku. I taką chwilę uwieczniłem któregoś ranka.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WSCHÓD SŁOŃCA
Ależ obserwacja w końcówce roku. Fotografowałem sobie Tatry, kiedy zerknąłem na niebo po drugiej stronie horyzontu, a tam taka niespodzianka.
Chmury Kelvina-Helmholtza – to wyglądające jak fale chmury powstające przy niestabilności wywołanej znacznym gradientem temperatury w atmosferze. Dwie sąsiadujące ze sobą warstwy muszą również poruszać się tak, aby górna płynęła z inną szybkością niż dolna. W taki sposób na ich granicy spontanicznie tworzą się zawirowania.
Wracam do gry z nowymi fotkami. Nie licząc moich dalekich obserwacji, to jakiś sensowny zachód fotografowałem dokładnie miesiąc temu. W sobotę pełen wątpliwości, że przecież można było zostać w łóżku, na pół śpiący pojechałem pod akacje. Było 35 minut do wschodu słońca i tylko cienki pasek kolorowego nieba nad horyzontem.
Po chwili nieśmiało zaczęło się robić kolorowo i powyżej.
Do wschodu wciąż było dwadzieścia minut. I najlepsze dopiero miało się wydarzyć, ale o tym może w innym wpisie.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE NIEBIESKA GODZINA PORANEK ŚWIAT
…ale też nie miałem powodu do narzekania. Oko otworzyłem o 7:24, czyli dokładnie, kiedy miał miejsce wschód słońca. Od niechcenia rzuciłem okiem na aplikacje pogodowe i stwierdziłem, że nie są to zbyt dobre warunki do dalekich obserwacji, ale skoro już się obudziłem podjadę na punkty widokowe i obadam temat.
Miałem sporo szczęścia, bo Tatry były widoczne jak na dłoni, z podświetlonymi najwyższymi szczytami. Zrobiłem kilka fotek na Szkodnej i następnie udałem się do odległych o kilka kilometrów Zagorzyc, aby i stamtąd zrobić zdjęcia.
Tatry ze Szkodnej, 15.12.2019 Tatry ze Szkodnej, 15.12.2019 Tatry z Zagorzyc, 15.12.2019 Tatry z Zagorzyc, 15.12.2019
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MAŁOPOLSKA SZKODNA ZAGORZYCE DALEKIE OBSERWACJE TATR TAATRY ZE SZKODNEJ TATRY Z ZAGORZYC
Lubię wziąć ze sobą aparat na drogę do pracy. Czasami aż mi się serce kraje, jak widzę piękne warunki, a ja siedzę w samochodzie. Kilka zdjęć przez szybę auta pozwala mi jakoś przetrwać ten ból 😀
Stoi tu w okolicy na jednym z najwyższych wzniesień 34 metrowy krzyż. Gdy nie mam pomysłu na jakieś ciekawsze miejsce na fotki, to jadę właśnie tam. Tych kilka fotek powstało tej jesieni i wszystkie nocą.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SIELEC ZAGORZYCE PODLASEK KRZYŻ MILENIJNY NOCNE ZDJĘCIA