Poranek z rzepakiem

Rzepak ma swój urok, nikt temu chyba nie zaprzeczy. Ja wypatrzyłem go na łączce, gdzie musiał się sam zasiać.

Wczorajszy poranek miał coś w sobie. Niespiesznie wstałem z łóżka, zjadłem śniadanie, kiedy zza chmur zaczęło wyłaniać się słońce. Było już po siódmej. Mimo obfitej rosy postanowiłem udać się na krótki fotospacer.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE PODKARPACIE RZEPAK WIEJSKIE KLIMATY

Jeszcze nie burze

To jeszcze nie burze, tylko punktowe intensywne opady deszczu, ale cieszy fakt, że w końcu coś się zaczyna dziać ciekawego w pogodzie w moim regionie. Około południa nieopodal pojawiła się widowiskowa komórka konwekcyjna. W kilkanaście minut zareagowałem i pojawiłem się na swoim punkcie obserwacyjnym. Miałem szczęście, bo opady przechodziły bokiem i udało mi się zrobić kilka zdjęć.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODLASEK PODKARPACIE KONWEKCJA OPADY DESZCZU KOMÓRKA KONWEKCYJNA

Monolit

Na początku kwietnia przechadzałem się wieczorem w poszukiwaniu kadrów w okolicy, którą, wydawało mi się, że dobrze znam. A jednak okazało się, że na jeden „szczegół” krajobrazu do tej pory nie zwróciłem uwagi. Potężny pień wierzby, która niedawno została ogłowiona. W poprzednich latach, kiedy tam spacerowałem musiała być okazała, z gałęziami. Nie mam pojęcia, jakim cudem umknęło to mojej uwadze…

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA SAMOTNY PIEŃ OGŁOWIONEJ WIERZBY

Chyba wolę poranki

Nie chyba! Na pewno. Jeden tylko problem z porannym wstawaniem. Progres jednak jest, bo jeszcze kilka lat temu nie było szans wyrwać mnie z łóżka przed świtem. Teraz już się to zdarza. Głównie od późnej jesieni do wczesnej wiosny, kiedy słońce wschodzi późno 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BORECZEK PODKARPACIE MGLISTY PORANEK MGŁA

Tatry z Pstrągowej | 21.04.2019

Sporo chmur na niebie, ale na krótko przed godziną 20-stą zrobiło się krótkie okienko pogodowe i voilà – mamy wielkanocne Tatry z Pstrągowej (odległość do najbliższych szczytów w linii prostej to 142 kilometry). Tatry swoją drogą, ale również kolory nieba dopisały jak na kwiecień, bowiem słońce zachodzi już dość daleko od Tatr.

Przypomnę tylko, że równo rok temu, 21 kwietnia 2018 roku również miały miejsce dobre warunki do dalekich obserwacji, tyle, że rano:

https://witoldochal.blog/2018/04/21/tatry-dalekie-obserwacje-21-04-2018/

Tatry z Pstrągowej, 132 km, 21.04.2019

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE-MAŁOPOLSKA DALEKIE OBSERWACJE TATR Z PSTRĄGOWEJ

Wielkoczwartkowy wieczór

W Wielki Czwartek wybrałem się wieczorem na spacer z aparatem. Chmur było niewiele, ale kiedy słońce zeszło niżej okazało się, że wysokie chmury jak najbardziej są. Na dodatek miałem okazję obserwować ciekawie wyglądające cieniutkie smugi na niebie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SIELEC, PODKARPACIE CIEKAWE CHMURY