Poza pająkami na sierpniowej łące można spotkać wiele koników polnych. Temu tu coś się chyba pokiełbasiło, bo zamiast skakać jak inne, bujał się do góry nogami na jednej z traw.
Ubiegła niedziela obfitowała u mnie w ciekawe fotografie. Najpierw mglisty świt, który pokazywałem wczoraj, potem chmura szelfowa, a między czasie daleka obserwacja czubka odległej o ok. 50 – 60 km komórki burzowej. Komórka znajdowała się w okolicy Tarnowa, a ja w okolicy Rzeszowa.
Wieczorem następna daleka obserwacja aż trzech komórek burzowych jednocześnie. Największa z komórek rozciągała się od Barwinka aż po Przemyśl (odległość ok 60 km), po prawej niewielka chmurka, to komórka burzowa w okolicy Presov na Słowacji (odległość ok. 110 km) i po lewej, na Ukrainie, za Medyką (odległość ok. 110 km).
Absolutnie niesamowite kolory miał wschód słońca, który fotografowałem przed tygodniem. Wydawać by się mogło, że akcja toczy się na pustyni, albo co najmniej na sawannie. Wędrując po polach późnym rankiem, niecałą godzinę po wschodzie słońca, świat zaczął nabierać tych ciekawych barw, a ja znalazłem się akurat opodal tej kępy drzew z porzuconym sprzętem rolniczym.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KRZYWA PODKARPACIE WSCHÓD SŁONCA JAK NA SAWANNIE SAMOTNE DRZEWA ZŁOTY ŚWIT
W sierpniu na łące królują oczywiście pająki. Ten tu siedział sobie na samotnie, a w pobliżu nie było żadnej pajęczyny. Być może wybrał się na spacer nieco dalej od swojego domu, albo po prostu pokonał go mocniejszy podmuch wiatru.
Któregoś ranka w pierwszej połowie sierpnia udałem się nad pobliski zalew fotografować wschód słońca. Zrobiłem wiele zdjęć, ale te trzy fotografie szczególnie mnie urzekły przez to nierealnie wyglądające wszechobecne złoto.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KAMIONA ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA
Zaległości, zaległości… Jak to się dzieję, że codziennie publikuje wpis, a ciągle mam zaległości w pokazywaniu samych krajobrazów, a co dopiero mówić o owadach… Niezwykle płodny ten sezon 😉 Tydzień temu po raz kolejny odwiedziłem akacje i znów niechcący trafiłem na niebrzydki zachód słońca.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU NOCKOWA AKACJE ZACHÓD SŁOŃCA SAMOTNE DRZEWA W POLACH PRZY DRODZE
Krótka przerwa od zachodów, bo w kolejce czekają już następne do publikacji. I zachody i wschody. Zapiąłem na chwilę heliosa, żeby zrobić kilka fotek wrzosom, które już rozkwitły. Na razie wrzosy ogrodowe, ale za kilka tygodni są w planie również dzikie wrzosowiska.