Strach przed nieznalezieniem

Wybrałem się na spacerek w nadziei na znalezienie jakowyś polnych kwiatów. Pamiętałem, że w tych okolicach w poprzednich latach rosło sporo polnych kwiatów. Moje oczekiwania przerosła rzeczywistość. Na jednej ze stromych miedz cos mi się podejrzanie zabieliło. To duża kępa polnych rumianków (jeśli się mylę to mnie poprawcie) oświetlona ostatnim muśnięciem słońca patrzyła na mnie radośnie. Bo już się bała, że ich nie znajdę.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA POLNE KWIATY RUMIANEK ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA

Zaskoczony kolorami

Było już po zachodzie, a zapuściłem się polną drogą w nieznane rejony. Nie było gdzie zawrócić a ja jechałem licząc, że w końcu dojadę do cywilizacji. Po ponad 4 km jazdy z prędkością kilkanaście km/h trafiłem na bajoro, którego nie odważyłem się pokonać. Sporo cofania, zawrotka, ale to co ukazało się moim oczom na powrocie wynagrodziło cały stres.

21:30, więc 45 minut po zachodzie, a na niebie przepiękne kolory, głównie zimne róże i resztki pomarańczowego. Mógłbym zostać tam i gapić się na ten widok, niestety na wąskiej drodze pojawił się inny samochód i trzeba było przerwać obserwowanie tego cudownego spektaklu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GRODZISKO NIEBIESKA GODZINA ZMROK BEZDROŻA

Po burzy

W piątkowy wieczór byłem mocno zmęczony po całym tygodniu, ale ponieważ radary pokazywały, że w okolicy przechodzi burza, postanowiłem skoczyć w teren. Burza faktycznie była, może i mało widowiskowa (o czym innym razem), ale kiedy przeszła nad horyzontem pokazały się piękne białe niskie chmury. Było już po zachodzie, ale odbite światło słońca czyni cuda 

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GRODZISKO BIAŁE CHMURY PO PRZEJŚCIU BURZY

Pędzel natury

Potężne odległe kowadło komórki burzowej i nieśmiało wyglądające zza niej zachodzące słońce. Nie może być lepszego dyfuzora. Miękkie rozproszone światło rozlało się po okolicy, malując je najdoskonalszym pędzlem natury.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ZACHÓD SŁOŃCA BURZA KONWEKCJA MIĘKKIE ŚWIATŁO KOŚCIÓŁ

Siano na propsie

Czy taki widok może wynagrodzić pobudkę o czwartej rano? Oczywiście, że tak! Ale zawsze przekonuję się o tym dopiero, kiedy już ociężale zwlokę się łóżka i dotrę na miejsce. Bywa różnie, nieraz najpiękniej jest podczas niebieskiej godziny, innym podczas złotej. Nieraz tuż przed wschodem, nieraz tuż po. Nie ma niestety reguły, trzeba albo przewidzieć, albo być na miejscu już na około czterdzieści minut przed wschodem.

Dziś miało nie być chmurki na niebie, więc pomyślałem, że najpiękniej będzie, kiedy słońce wyjdzie już zza horyzontu i jego pierwsze promienie rozścielą się po okolicy. A wybrałem moją ulubioną dolinkę, gdzie mam niedaleko, a zawsze mogę liczyć na jakoweś malownicze kadry. Nie zawiodłem się – tu świeżo ścięta trawa, tam już zwałowana, w innym miejscu kopki siana. Nie było nudy, ale ja wybrałem do publikacji dwa zdjęcia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE SIANOKOSY PORANEK ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA

Mieszanka kolorów

Nie mam pojęcia czym to jest podyktowane, ale maki oprócz miedz, nieużytków i zboczy dróg lubią towarzystwo jęczmienia. I oczywiście towarzystwo chabrów. Czerwony w połączeniu z niebieskim i zielonożółtym odcieniem jęczmienia, a to wszystko okraszone promieniem zachodzącego słońca to chyba najpiękniejsza mieszanka kolorów późnej wiosny.

Intuicja łowcy

Po raz kolejny intuicja mnie nie zawiodła. Od późnego popołudnia obserwowałem na radarach komórki opadowe sunące z północy w moją stronę. Kiedy były już blisko uderzyłem w teren.

Jak to zwykle u mnie bywa dojechałem na miejsce w ostatniej chwili. Nade mną rozciągało się już okazałe czoło komórki. Niesamowity widok, miałem uczucie, że coś potężnego i ciemnego wręcz mnie pochłania. Z jednej strony świecące słońce, a z drugiej potężna czarna chmura jakby pochłaniała swoim cieniem wszystko co stanie jej na drodze.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ŁOWCA BURZ KOMÓRKA OPADOWA CZOŁO KOMÓRKI KONWEKCJA SIELEC DESZCZ

Sianokosy

Niezobowiązujący wieczorny spacer. Czyste niebo, więc wiedziałem, że fotografowania zachodu nie będzie. Ale za to po chwili trafiłem w miejsce, gdzie pasy skoszonej trawy w połączeniu z odcieniami zieleni oraz światłem i cieniem stworzyły niezwykle malowniczy obrazek. Teraz nie mogę przegapić, kiedy w tym miejscu powstaną kopki siana. I to najlepiej byłoby je sfotografować o poranku 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE SIANOKOSY ZŁOTA GODZINA

Zmartwienie chwilowe

Wczorajszy wieczór był naprawdę niezwykły. Przepiękny zachód słońca i groźnie wyglądająca chmura opadowa to jedno, ale kiedy w pewnym momencie zaczął padać deszcz najpierw się zmartwiłem, bo zupełnie nie byłem na to przygotowany.

Zmartwienie trwało jednak tylko chwilkę, bo kiedy się odwróciłem dostrzegłem przepiękną tęczę, która sięgała prawie do moich stóp! Oniemiałem, ale nie zważając na padający deszcz i moknący aparat zrobiłem tę fotkę, która w moim subiektywnym rankingu będzie wysoko 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI TĘCZA ZJAWISKO OPTYCZNE DESZCZ WIECZÓR

Maki i bławatki

Kiedy przekwita rzepak, na polach, łąkach i miedzach zaczynają się pojawiać maki i bławatki. już jakiś czas temu widywałem pojedyncze kwiatki, aż trafiłem w to miejsce i na dodatek o poranku, kiedy unosiło się lekkie zamglenie, a jednocześnie świeciło słońce. Gdyby nie rosa, można by usiąść na gołej trawie i rejestrować ten obraz w swojej głowie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE JASZCZUROWA MAKI I BŁAWATKI CHABRY PORANEK MGŁA