Zapraszam na spacerek po okolicy.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA ZIMA ŚNIEG
Zapraszam na spacerek po okolicy.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA ZIMA ŚNIEG
Kilka widokówek ze styczniowego zachodu słońca.




Fortyfikacja w Srebrnej Górze na Dolnym Śląsku pochodzi z XVIII wieku. Celem powstania twierdzy miała być zabezpieczenie militarne zdobytego przez Prusy (w 1740 r.) Śląska. Zainteresowanych historią obiektu odsyłam do Wikipedii. Mnie najbardziej interesowały widoki rozpościerające się z fortecy.











U mnie w dolince słońce zaszło za górkę już jakiś czas temu, Jednak kiedy wyszedłem na wzniesienie, czekało tam na mnie i słońce i ktoś jeszcze.



Doskonała widoczność umożliwiła mi dziś zaobserwowanie Tatr z odległości ok. 136 km.






FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU TATRY ZE SZKODNEJ DALEKIE OBSERWACJE GÓRY
Między czasie nagromadziło mi się kilka fotografii moich ulubionych wierzb. Tak przy okazji, wyczytałem, że wywar z kory wierzbowej ma działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe, przeciwgorączkowe i antybakteryjne. Jest dobry na reumatyzm, chore jelita i biegunkę. Pomaga też na bezsenność. Aż się dziwię, że moich wierzb jeszcze nikt nie oskubał z kory. Widocznie w okolicy nie ma ludzi z takimi dolegliwościami 😉



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE WIERZBY ZACHÓD SŁOŃCA
Widok z Przełęczy pod Tarnicą na Krzemień, Halicz i Rozsypaniec.

I w drugą stronę na Szeroki Wierch.

Zejście do Wołosatego i rzut oka za siebie. Na Tarnicę od niedawna prowadzą schody, można śmiało wybierać się w japonkach 😉

W lesie spotkałem takiego oto dziwaka.

Ostatnia prosta do samochodu i ostatnie spojrzenie na Tarnicę.

Kiedy wreszcie wspięliśmy się na szczyt Bukowego Berda naszym oczom ukazała się rozległa panorama na Kopę Bukowską, Halicz i Rozsypaniec.

Tu zbliżenie na Kopę Bukowską.

A tu na Rozsypaniec, a w tle Bieszczady po ukraińskiej stronie.

I zbliżenie na grzbiet Krzemienia, obok którego będziemy za chwilę przechodzić.

Spod Krzemienia oglądamy się za siebie i widzimy najwyższy szczyt Bukowego Berda.

Zza chmur od czasu do czasu prześwitywało słońce. Ale wcale te promienie jakoś nie dostarczyły mi dawki super energii. Czas najwyższy pogodzić się z nadchodzącą zimą 😦




Niby południe, a dookoła sennie i deszczowo. Kiedy na chwilę przestało padać, nie zwlekając zasznurowałem trampki i ruszyłem na spacer.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE JESIEŃ