Korzystając z tego, że wschody słońca są już o rozsądnej porze, wstałem rano licząc na ciekawe zdjęcia. Nie miałem większych nadziei na ciekawe zdjęcia, ale na kilkanaście minut kawałek nieba zaświecił czerwono różowymi barwami.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA
Szedłem sobie polną drogą, kiedy na polu obok zauważyłem kilka saren. Na poboczu rosły jakieś krzaki, więc spróbowałem się podkraść do nich bliżej. Były jednak czujne, zaraz mnie wyczuły, ale były na tyle miłe, że wbiegły na drogę i tam jeszcze zatrzymały się na chwilę, jakby wiedziały, że nic złego im nie grozi, a tylko będą mieć zrobione kilka fotek.
Dookoła chmury, ale Tatry co jakiś czas wyzierają zza nich. Widać je z daleka już od rana, ale jakoś tak się złożyło, że wybrałem się na obserwacje dopiero przed południem. Odwiedziłem trzy miejscówki. Niestety, najwyższe szczyty były pod chmurami, ale w Zagorzycach trafiłem na krótkie okienko i udało się je sfotografować w całości.
Tatry ze Szkodnej, 136 km, 10:33 Tatry ze Szkodnej, 136 km, 10:33 Tatry z Glinika, 133 km, 10:47 Tatry z Zagorzyc, 140 km, 11:24 Tatry z Zagorzyc, 140 km, 11:33
Pogoda może i nie idealna do spacerów po lesie, ale ciekawiło mnie jak tam mają się liście na drzewach. Czy już nabierają barw, czy jeszcze nie. Okazuje się, że przynajmniej tam, gdzie byłem, panuje jeszcze zielony kolor. Jedynie paprocie robią się już żółte i rude.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE LAS KRZYWA JESIEŃ
Październik zaczynam w przytupem, jeśli chodzi o fotografowanie Tatr. Pisałem, że ten widok już mi nawet spowszedniał. Jednak dzisiaj nie mogłem sobie ich odpuścić, choćby ze względu na wiszący nad nimi księżyc, który w połączeniu z kolorami wieczornego nieba stworzył wspaniałą scenerię.
Tatry ze Szkodnej, 136 km, 01.10.2019 Tatry ze Glinika, 134 km, 01.10.2019
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA DALEKIE OBSERWACJE TATR TATRY ZE SZKODNEJ TATRY Z GLINIKA
Późne popołudnie z miękkim światłem. wybrałem się w miejsce, skąd rozciąga się rozległy widok na oddalone o kilka kilometrów wzniesienie. Spróbowałem odszukać teleobiektywem najciekawsze jego fragmenty. Było to nie dawniej jak tydzień temu. Na liściach nie było jeszcze widać śladu jesieni.
W zależności pod jakim kątem do słońca fotografowałem, uzyskiwałem różne światło na zdjęciach.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GLINIK MAŁA NIEDŹWIADA BRZEZINY
Dziwna nazwa jak na niż – Mortimer… Cóż, niech się nazywa jak chce, ale poza zgubnymi skutkami wichur, na koniec dnia przyniósł niezwykły zachód słońca. Już wydawało się, że gęste, przetaczające się chmury nie pozwolą przebić się słońcu, gdy pojawiło się nieco czystego nieba. To wystarczyło do stworzenia niezwykle malowniczej scenerii.
Pomiędzy kroplami deszczu zrobiłem kilka poniższych zdjęć. Te sześć fotek powstało w przeciągu 10 minut.
Rzut oka na wschód i oddalającą się malowniczą chmurę:
Nad zachodnim horyzontem wcale nie było gorzej:
Na południu również przetaczała się widowiskowa chmura:
A ja zerknąłem jeszcze na wschód, gdzie uciekała mi inną
Szybka zmiana obiektywu i „ściągnąłem” dół chmury południowej:
… która szybko się odsuwała:
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ŁOWCA BURZ KONWEKCJA MALOWNICZY ZACHÓD CHMURY