Piękne choć krótkie

Co za wieczór. Cudowne miękkie i cieplutkie światło. Kiedy już słońce wydostało się spod groźnie wyglądającej chmury świat zalał się złotem. Mimo braku śniegu i wszechobecnej szarości, miło ze strony natury, że funduje nam takie krótkie, bo krótki, ale piękne chwile.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA

Poranek realny

Aplikacje pogodowe sugerowały szał na niebie w niedzielny poranek. Aby niczego nie przegapić postanowiłem być na wszelki wypadek na miejscówce już pół godziny przed wschodem słońca. Tym razem jednak najpiękniejsze kolory pojawiły się na 15 minut zanim wzeszło słońce.

Od razu ostrzegam przed mocno kontrastowymi obrazami, ale tak właśnie było. Blask nieba i odbicia w wodzie aż raził w oczy. Cudowny spektakl kolorów, który trwał kilka minut. Wydawało mi się że to sen, ale nie było się gdzie uszczypnąć, bo zubierany byłem od stóp do głów. Pozostało więc starać się uwiecznić to na matrycy, aby w domu na komputerze przekonać się że to nie sen, a jak najbardziej realny poranek.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KAMIONKA ZALEW W KAMIONCE KOLOROWY KONTRASTOWY WSCHÓD SŁOŃCA

Motyw przewodni

Zapodziały mi się zdjęcia z ubiegłej zimy. Jedno z nich otwiera mój ostatni autorski album, ale tutaj jeszcze go nie pokazywałem. Pamiętam ten ranek, jakby był on wczoraj. Lekki przymrozek i bezwietrzna aura. Kilkudziesięciokilometrowy wyjazd do sąsiedniego powiatu i niepewność w czasie drogi, czy warunki dopiszą.

Pamiętam, że najpierw zrobiłem kilka zdjęć nad rzeką, a potem kiedy zauważyłem co dzieje się na niebie wyszedłem z krzaków. Docelowo w planie było fotografowanie na stawach po żwirowni, ale kiedy na niebie zaczęło się robić czerwono, nie było czasu do stracenia.

Opuszczony domek posłużył za motyw przewodni, a niesamowite kolory zrobiły mi resztę tych kadrów. Zdecydowanie jeden z piękniejszych poranków ubiegłej zimy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT DĘBICKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PUSTKÓW WSCHÓD SŁOŃCA SAMOTNY DOM

Na czas w pracy

OK, już więcej nie będę się zarzekał, że nie mam układów w górą. Dzisiaj rano nie wiedzieć czemu obudziłem się ponad pół godziny przed planowaną pobudka do pracy. Tradycyjnie zerknąłem na aplikację z zachmurzeniem i w momencie wyskoczyłem z pieleszy jak z procy. Układ chmur wskazujący na niezwykłe warunki, a czasu raptem pół godziny.

W pięć minut siedziałem w aucie, by po kolejnych pięciu być na pierwszej lepszej miejscówce do fotografowania. Trochę mi było zimno w samej piżamie, na ale co tam, czekałem cierpliwie na rozwój wypadków. Z piżamą to oczywiście żart, i dobrze bo ziąb był nieludzki. Po kolejnych kilku minutach zaczęło się dokładnie to, czego oczekiwałem. Musiałem zadowolić się tylko kilkoma zdjęciami, bo nie miałem wiele było czasu.

Odrobina kolorowego nieba to balsam dla duszy, zwłaszcza po tak długim okresie wiekuistych szarości. Aha, do pracy zdążyłem na czas 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODLASEK KOLOROWY PORANEK ŚWIT CZERWONE NIEBO KRZYŻ

Ciekawy efekt

No takiego rozwoju sytuacji to się nie spodziewałem. Było wczesne przedpołudnie. Słońce jeszcze całkiem nisko, ale za chmurami. Przechadzałem się po pobliskiej żwirowni, gdy na niebie zaczęło dziać się coś dziwnego. Równiutko, jak od linijki, z minuty na minutę, chmury zaczęły się odsuwać odsłaniając czyste niebo. Fajnie, że akurat wtedy byłem nad wodą, bo w połączeniu z odbiciem wyszedł ciekawy efekt na zdjęciu. I jeszcze samolot zniżający lot przed lotniskiem załapał się w kadr.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA ŻWIROWNIA PRZEDPOŁUDNIE GRANICA CHMUR

Po to jest fotografia

Zima nie zima. Niby zimno, ale jak nie ma śniegu, to na zimę to nie wygląda. Szaro i nieładnie. Ale… kiedy na niebie goszczą choć na chwilkę kolory, to już co innego. Na miejsce zawitałem grubo przed wschodem. Mała dziurka nad horyzontem wskazywała na to, że może się zakolorowić i nie myliłem się. To były krótkie momenty, ale po to właśnie jest fotografia, aby rejestrować to, co trwa krótko, a wygląda pięknie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA NOCKOWA AKACJE PORANEK WSCHÓD SŁOŃCA

Inna planeta

Dopiero odrobinę nasypało, a już trochę się część stopiło. Prognozy przewidują taką huśtawkę pogodową przez najbliższe dni. Opad śniegu – topnienie, opad – topnienie, i tak w kółko. Na słońce nie ma co na razie liczyć, ale ja czatuję na te malutkie szparki w chmurach, dzięki którym i wydobywającym sie przez nie promieniom słonecznym, świat dostaje zupełnie innego wymiaru.

Może to wydawać się nierzeczywiste, ale po to jestem, żeby udowodnić, że może krótkie, ale są chwile, kiedy możemy tu na ziemi poczuć się jak na innej planecie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA SŁOMA BELE POPOŁUDNIE CHMURY SŁOŃCE

Wieniec Księżycowy | 17.01.2022

Pełnia Księżyca i delikatne chmurki na niebie – to może zwiastować tylko jedno – wieniec księżycowy. Już wracając z pracy miałem chrapkę na taki kadr, ale cierpliwie wyczekałem na najlepsze warunki. Chmury przemieszczały się bardzo szybko i wieniec raz był mniej raz bardziej okazały. Stałem tak więc przy aparacie i pstrykałem zdjęcie za zdjęciem, aby złapać ten najintensywniejszy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA WIENIEC KSIĘŻYCOWY NOCNE NIEBO

Poranek marzeń

Bywają takie wschody, że światło zmienia się dosłownie z minuty na minutę. Dla mnie w takich chwilach czas się zatrzymuje. Przez te kilka, kilkanaście minut najpiękniejszego światła czas przestaje dla mnie istnieć. Całą uwagę skupiam na tym co się dzieje i żeby się nie potknąć przemieszczając się biegiem z miejsca na miejsce, aby nic mi nie umknęło.

To niestety nie jest możliwe, nie da się być jednocześnie w kilku miejscach i fotografować różne ujęcia. Jestem cierpliwy, bo wiem że na pewno będę wracał w te same miejsca jeszcze nie raz i za każdym razem zaskoczą mnie one czymś innym.

Na zdjęciach dzisiejszy cudowny poranek z niezwykle delikatnymi barwami. Zdjęcia powstały w przeciągu pięciu minut, a do wschodu wciąż było jeszcze sporo czasu. Długo czekałem na taki warun, a do pełni szczęścia brakowało tylko śniegu, choć delikatna szadź również pięknie odbijała światło.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE WSCHÓD SŁOŃCA O DELIKATNYCH BARWACH

Widok kontrastowy

To co zastałem owego ranka nad stawami zapamiętam długo. Oślepiający blask wstającego słońca, które znalazło sobie dziurkę pomiędzy barankami chmur zalał okolicę od góry i od dołu. Można było się nie połapać co jest niebem, a co wodą. Na wszelki wypadek nie podchodziłem zbyt blisko wody, która nawet nie drgnęła, więc odbicie było jeszcze bardziej realistyczne. Ustawiłem się w bezpiecznej odległości i spróbowałem uwiecznić ten mocno kontrastowy widok.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BRATKOWICE STAWY RYBNE WSCHÓD SŁOŃCA NAD WODĄ