– Od wczesnej wiosny próbuję zmieniać kolory, jak kameleon. Mam już pewne postępy, z odwłokiem nie mam problemu, gorzej z resztą….

– Od wczesnej wiosny próbuję zmieniać kolory, jak kameleon. Mam już pewne postępy, z odwłokiem nie mam problemu, gorzej z resztą….

– Tutaj na pewno nikt mnie nie zauważy. Mam przecież prawie ten sam kolor, co ściana. Pośpię sobie do zmroku, a potem ruszę w teren.

Pewne leniwe popołudnie. Na płatku nie pamiętam jakiego kwiatka wyleguje się ten chrząszczyk pomachując sobie tylną nóżką.

– Wdziałem na siebie ten czerwony płaszcz przeciwdeszczowy, ale…. w sumie nie wiem czy będzie padało…. Lepiej być przygotowanym na najgorsze, bo później żeby wysuszyć skrzydełka, to trzeba dużo czasu…


– Jestem jeszcze młodziutka, więc mogę się trochę popaciać przy jedzeniu. Mamusia mi wyczyści pyśkę i znowu będę ładna.

Od jakiegoś czasu kwitnie tawuła swoimi drobniutkimi różowymi kwiatkami.


W poprzednim tygodniu nie pokazywałem kwiatków ani razu, no to w tym będą trochę częściej. A ponieważ róże w pełnym rozkwicie…




Jak się samemu wyhoduje to się ma. Z tego założenia wychodzą te mrówki. Doglądają swojego stadka codziennie.

Ostatnio jako widz uczestniczyłem w pokazach akrobatyki ważek…

– Specjalnie schowałem się przed, co prawda późnowieczornym słońcem, ale nie ma co ryzykować poparzeniami. Tym bardziej kiedy zapomni się nasmarować kremem z filtrem.
