Pod osłoną nocy – Milky Way

Przełom marca i kwietnia to czas, kiedy w sprzyjających warunkach dobrze widać Drogę Mleczną. Jest tylko jeden szkopuł – owe warunki występują nad ranem. Nad bardzo wczesnym ranem. Czego się jednak nie robi dla spełniania swoich fotograficznych marzeń. Drogę Mleczną widziałem nie raz, ale uwierzcie – to naprawdę dobry czas do jej obserwowania. Jeśli wybierzemy w miarę ciemne miejsce, bez problemu widać ja gołym okiem. Warto więc wstać po trzeciej w nocy i popatrzeć w niebo.

Dla zainteresowanych podam parametry zdjęcia. Jak widzicie, nie trzeba jakiegoś super jasnego obiektywu, aby zrobić taką fotkę. Przysłona f/4.5, ISO 3200, 30 s. Fotografia powstała z 7 pionowych ujęć na ogniskowej 10 mm na cropie.

A tutaj inne moje próby sfotografowania Drogi Mlecznej:

lipiec 2017sierpień 2019wrzesień 2019

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE PODKARPACIE MILKY WAY DROGA MLECZNA FOTOGRAFIA NOCNA NOCNE NIEBO

Stary tartak wodny w Besku

W okolicy miejscowości Besko na pograniczu Beskidu Niskiego oraz Dołów Jasielsko-Sanockich rzeka Wisłok płynąca między pasmami Wzgórz Rymanowskich tworzy przełom. Ale dziś pokażę znajdujący się w tej okolicy stary tartak wodny. Zbudowany został najprawdopodobniej przed II wojną światową, w 1938 roku, choć są też źródła, które podają rok 1908. Aby mógł pracować, na Wisłoku utworzono sztuczną przegrodę spiętrzającą wody rzeki i z jej okolic poprowadzono oddzielnym kanałem szerokości ok. 2 m wodę do jego napędu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT SANOCKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA STARY TARTAK W MYMONIU BESKO WODA RZEKA WISŁOK ARCHITEKTURA

Zachód z virgą

Virga… co to takiego? To opad, który nie dolatuje do ziemi. Jego charakterystyczną cechą są zwisające ku dołu smugi związane z opadem deszczu. Opad ten nigdy nie dociera do powierzchni ziemi ulegając parowaniu.

Mam to szczęście, że tuż za domem mam szczere pola i niewielkie wzniesienie, gdzie mogę pójść na spacer i nikomu nie wchodzę w drogę i nikogo nie spotykam. Tak też zrobiłem w ubiegły poniedziałek. Aparat na szyję, statyw pod pachę i w drogę. Na niebie zastałem wspaniały spektakl – między innymi widowiskowe chmury Virga i inne podświetlone zachodzącym słońcem.

A nad wschodnim horyzontem prawdziwa podniebna perełka:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE VIRGA CHMURY NIEBO ZACHÓD SŁOŃCA

Kulka w kolorze red

Uwielbiam taki widok. Poranek. Lekkie zamglenie. Tak naprawdę nie wiadomo do końca, czy to mgła, czy smog, bo w ogóle nie ma wiatru. Czekam, aż nad horyzontem pojawi się słońce. Jest już kilka minut po wschodzie, a jego wciąż nie ma. Zaczynam się zastanawiać, czy czegoś nie pomyliłem.

W końcu dostrzegam go. Kiedy robię pierwsze zdjęcie, słońce jest ledwo widoczne gołym okiem.

Źle wymierzyłem punkt, w którym pokaże się słońce, biegnę więc kilkadziesiąt, może ponad sto metrów w bok. Fotografuję czerwona kulkę nad słupem wysokiego napięcia. Poniższemu zdjęciu nadaję tytuł „Dwudziesty stopień zasilania” 🙂

Nieco szersze spojrzenie na okoliczności. Nie są one zbyt atrakcyjne, ale dla mnie liczy się tylko czerwona kulka i to niesamowite poranne światło.

Na niebie nie ma spektakularnych kolorów. Smog i wisząca nad słońcem chmurka robią za naturalną blendę i dyfuzor jednocześnie odbijając i rozpraszając światło słoneczne:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE SŁOŃCE WSCHÓD SŁOŃCA

„Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały”

Pod lasem, z dala od domów i cywilizacji znajduje się kawałek ogrodzonego terenu, gdzie cały rok hasają sobie koniki. Mnie szczególnie zainteresował ten maluszek. Większość czasu trzymał się blisko mamy, ale od czasu do czasu odważnie oddalał się od niej na… parę kroków. Osobiście uwielbiam źrebaki. Są tak uroczo pokraczne. Duża głowa, grube rozkraczone nogi i malutki tułów. Można się zakochać 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA ZWIERZĄT PODKARPACIE BRATKOWICE KOŃ ŹREBAK

Wieniec księżycowy i przelot ISS

Tym razem biedafotka z ogrodu. Nie miałem zamiaru jej publikować, ale wyszło tak ciekawie, że muszę. Pomijając okoliczności przyrody na ziemi i druty energetyczne – na niebie przelot Stacji Kosmicznej ISS w bliskim towarzystwie Księżyca. Poza tym miałem szczęście, bo akurat podczas naświetlania zdjęcia (146s) przed Księżycem przelatywała niewielka chmurka i pojawił się intensywny wieniec księżycowy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA NOCNA ORZELOT STACJI KOSMICZNEJ ISS WIENIEC KSIĘŻYCOWY OGRÓD ZDJĘCIA NOCNE

Wiosenny śnieżny epizod

Tylko prószyło. Chwilami. A chwilami sypało solidnie. Tak, że świata nie było widać.

Dwudziestego drugiego marca, drugiego dnia wiosny przechodziły nad regionem burze śnieżne, jedna po drugiej. Ja naliczyłem ich co najmniej trzy. Jednej z nich wyjechałem na przeciw z następującym celem – pokazać na zdjęciach sam opad. Oczywiście fotografowanie na zewnątrz nie wchodziło w rachubę. Ustawiałem samochód tak, aby od zawietrznej mieć uchylone okno i to przez nie robiłem zdjęcia. Myślę, że cel osiągnąłem 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SIELEC PODKARPACIE ŚNIEG ŚNIEŻYCA INTENSYWNE OPADY ŚNIEGU NEPOMOCEN SAMOTN DRZEWA

Wodospad w Wisłoczku

Korzystając z ładnej wiosennej pogody postanowiłem odwiedzić wodospad na rzece Wisłoczek w miejscowości Wisłoczek w Beskidzie Niskim.

Niespiesznie wyjechałem z domu, bo tym razem nie miałem fotografować wschodu, tylko wodospad, a do tego nie było mi trzeba ładnego nieba. Na niebie nie było chmurek, a miękkie poranne światło fajnie wpadało między drzewami do skarpy wodospadu.

Próg skalny, z którego spada woda ma jakieś trzy metry wysokości. U podnóża wytworzyła się całkiem spora głębia, mająca ponoć ponad dwa metry. W okolicy wodospadu, dzięki temu uskokowi terenu odsłonił się tzw. flisz karpacki, z którego zbudowany jest Beskid Niski, czyli naprzemianległe warstwy łupków, iłów i zlepieńców powstałych w dawnym morzu, które tu istniało. Potok Wisłoczek, to wypływa on spod północnych stoków szczytu Jawornik (762 m), przepływa przez wieś Wisłoczek , tworząc gdzieniegdzie mniejsze kaskady, aż dopływa do miejsca, gdzie utworzył się próg skalny tworzący nasz wodospad.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT KROŚNIEŃSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA WISŁOCZEK WODOSPAD W WISŁOCZKU BESKID NISKI RZEKA LAS

Kilkanaście minut

Jeden z tych spontanicznych wieczorów, kiedy nagle przychodzi ci do głowy, że może być ciekawy warun. Dzwonisz po kolegę i po kilkunastu minutach ustawka na umówionym miejscu.

12 marca, słońce zachodzi wpół do szóstej. Akurat zjadłem obiad po powrocie z pracy i od niechcenia rzuciłem okiem na zdjęcie satelitarne. I co? Szybko się przebrałem, jeszcze dałem cynk koledze i chwilę później fotografowaliśmy te niesamowite promienie i kolorowe niebo.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GNOJNICA PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA

Po zmroku

Wczoraj ani dziś nie było jakiś spektakularnych warunków do fotografowania, ale jeśli w najbliższym czasie jakiś się zdarzy, nie ręczę za siebie, że zostanę w domu…

18 marca kolory na niebie utrzymywały się jeszcze długo po zachodzie. Do tego delikatne mgiełki, a może smog, dodały krajobrazowi nieco tajemniczości. Na tapetę poszły: kościół w nieodległym miasteczku, fabryka cukru i dźwig. Zdjęcia (oprócz drugiego) wykonane na długiej ogniskowej 400 mm + (FF).

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ROPCZYCE PODKARPACIE KOŚCIÓŁ DŹWIG FABRYKA WIECZOROWĄ PORĄ