Kilka fotek z wieczornego spaceru. Ale nie wczorajszego. Ostatnio taka ładna pogoda była tydzień temu…



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE WIERZBY ZACHÓD SŁOŃCA
Kilka fotek z wieczornego spaceru. Ale nie wczorajszego. Ostatnio taka ładna pogoda była tydzień temu…



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE WIERZBY ZACHÓD SŁOŃCA
Widok z okna miałem dokładnie na Babią Górę. Dzięki temu, choć tym razem na szczyt nie wyszedłem, mogłem ją podziwiać w różnych obliczach.




Czyste dotąd niebo zaczęły zakrywać burzowe chmury i taki oto widok ukazał się moim oczom.


Będąc w Zawoi w okolicy Babiej Góry warto wybrać się do wodospadu na Mosornym Potoku. Dojść można do niego z Zawoi Mosorne niebieskim szlakiem prowadzącym na Halę Śmietanową. Stamtąd jest całkiem blisko, a ja niemądry darłem do niego szlakiem z Zubrzycy Górnej bite cztery godziny i zapamiętam tę trasę na długo, bo odezwał mi się dawny uraz kolana i następnego dnia mogłem tylko leżeć Miałem to szczęście, że przy wodospadzie nie było żywego ducha.


W parku zamkowym w Suchej Beskidzkiej natknąłem się na bardzo urokliwy mostek. Niestety był w takim stanie, że wstęp na niego był zabroniony.


Na blogach tyle podsumowań, więc i ja zerknąłem na dysk i licznik aparatu i okazało się, że w poprzednim roku pstryknąłem około dwudziestu siedmiu tysięcy zdjęć, z czego na dysku zostało tylko ze sześć tysięcy, a takich z przeznaczeniem na fotoblog ze dwa tysiące. Oczywiście wszystkich nie zdążyłem pokazać, bo tylko około siedmiuset w trzystu sześćdziesięciu siedmiu wpisach 😉
Do Niedzicy zawsze chętnie wstępuję. Na zaporze zawsze czekają na mnie ciekawe widoki.




Ostatnia porcja majowych fotek z Kasprowego Wierchu.








Kolejne obrazki ze szczytu Kasprowego.





Kolejne zdjęcia z wczorajszego mroźno mgielnego spaceru.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE
Na początku maja miałem okazję być w górach. Moja wizyta co prawda ograniczyła się do wyjazdu kolejką na Kasprowy, ale widoki były porywające. Pozwolę sobie pomęczyć Was nimi przez najbliższych kilka czwartkowych wpisów.




