…kiedy robiłem kilka kolejnych kroków w prawo lub w lewo moim oczom pokazywały się za każdym razem inaczej ułożone promienie. Pstryk za pstrykiem. Wtedy nie myślałem o tym, że gro tych zdjęć trzeba będzie usunąć, choć każde było inne.
FOT. WITOLD OCHAŁ MGLISTY PORANEK W LESIE PROMIENIE W MGLE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI
Dzisiejsze przejrzystość powietrza przeszła moje i zapewne wielu innych oczekiwania. Tatry było doskonale widać z odległości ok. 140 kilometrów linii prostej już krótko po osiemnastej. To wtedy zrobiłem dwa pierwsze zdjęcia z miejscowości Pstrągowa na Podkarpaciu (godzina 18:15 i 18:18).
Tatry z Pstrągowej, 26.09.2018 Tatry z Pstrągowej, 26.09.2018
Kilkanaście minut później zaliczyłem drugą miejscówkę, również w miejscowości Pstrągowa (zdjęcia z godziny 18:31).
Tatry z Pstrągowej, 26.09.2018 Tatry z Pstrągowej, 26.09.2018
Było już grupo po zachodzie słońca, kiedy dotarłem na kolejną miejscówkę w miejscowości Szkodna. Warunki do dalekich obserwacji nadal były sprzyjające (godz. 19:00).
Tatry ze Szkodnej, 26.09.2018
Piętnaście minut później byłem na ostatniej miejscówce. Dookoła egipskie ciemności, a Tatry nadal było widać.
Tatry ze Szkodnej, 26.09.2018 Tatry ze Szkodnej, 26.09.2018 Tatry ze Szkodnej, 26.09.2018
FOT WITOLD OCHAŁ DALEKIE OBSERWACJE TATRY Z PSTRĄGOWEJ TATRY ZE SZKODNEJ
Przez najbliższe kilka dni mam zamiar zasypać Was fotkami z pewnego wrześniowego poranka. W okolicy kilkuhektarowej uprawy leśnej trafiłem na niezwykle sprzyjające warunki do fotografowania. Było już około półtorej godziny po wschodzie słońca. Nad uprawą i w najbliższej okolicy zalegały niskie mgły, a słońce właśnie wyłaniało się zza drzew. Na około czterdzieści minut wpadłem w trans fotografowania. Po wszystkim okazało się, że mam przemoczone nie tylko buty, ale i spodnie po sam tyłek. Wcześniej nie zwracałem nawet uwagi na takie szczegóły.
FOT. WITOLD OCHAŁ MGLISTY PORANEK W LESIE MGŁA PROMIENIE W MGLE POWIAT ROPCZYCKO SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU
Druga z dzisiejszych dalekich obserwacji – Tatry ze Szkodnej (odległość niecałe 140 km). Niestety nad górami zebrały się już chmury, ale jeszcze tu i tam prześwitują spod chmurowej pierzynki
Tatry ze Szkodnej, 23.09.2018
FOT. WITOLD OCHAŁ TATRY ZE SZKODNEJ DALEKIE OBSERWACJE
Ubiegły czwartek przed wschodem słońca. Trafiłem na rozległą łąkę na obrzeżu lasu. Nieliczne mgły rozciągały się nisko nad ziemią. W pewnym momencie niebo, na którym wydawało się, że nie ma ani jednej chmurki zaczęło się robić różowe. To niepozorne chmury wysokiego piętra oświetlone wschodzącym słońcem przybrały bajkowy kolor.