W oczekiwaniu na dojrzałe owoce

W starej beczce, w której kiedyś trzymaliśmy wodę do podlewania, a zrobiła się w niej duża dziura, zasadziliśmy (choć to słowo na wyrost) między innymi krzaczek żurawiny. Z niecierpliwością czekam, aż dojrzeje, ale to chyba jeszcze z miesiąc.

Wyprzedziły bociany

Donoszę, że w tym roku pszczoły przyfrunęły z ciepłych krajów wcześniej niż bociany 😉 Już wczoraj przed południem na krokusach i wrzoścach pojawił się tłum pszczół. Oby tylko to wczesne przebudzenie nie wyszło im na złe. Ale miejmy nadzieję, że mrozy już nie wrócą.

%d blogerów lubi to: