Kolory zachodzącego słońca II

Kolejny raz wracam do czwartkowego wieczoru. Wybaczcie, ale muszę pokazać jeszcze kilka fotek z tego dnia. Na takie warunki udaje mi się trafić bardzo rzadko, a potem zdjęcia mogą przepaść w czeluściach dysku :/

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA SMUGI OPADOWE WIECZÓR PO BURZY

Wulkan Fidżi w Polsce

Wróciłem jeszcze do zdjęć z czwartkowego wieczoru i nie wiem jak to się stało, ale przegapiłem to zdjęcie. Chmury na niebie tak się poukładały, że wydawać by się mogło, że znalazłem się niedaleko jakiejś dużej góry, albo wulkanu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA SMUGI OPADOWE WIECZÓR PO BURZY

Kolory zachodzącego słońca

Działo się to bardzo szybko. Słońce pojawiło się poniżej czarnej chmury i zalało wszystko dookoła miękkim światłem. Przez następne kilkanaście minut kolory zmieniały się jak w kalejdoskopie. Spieszyłem się z robieniem fotek, żeby zatrzymać tę chwilę.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA SMUGI OPADOWE WIECZÓR PO BURZY

Smutny koniec

Wspominałem już, że w tym sezonie w mojej okolicy jest jakby mniej pszczół niż zazwyczaj. Nie jest to dobra wiadomość i martwi mnie, kiedy znajduję takie pszczoły, jak ta poniżej. Siedziała na czubku trawy i nie miała siły odlecieć. Dawniej próbowałem takie słabe znalezione pszczółki dokarmiać miodem, ale nigdy nawet go nie posmakowały. Ta też pewnie zginęła po paru godzinach :/

Pszczoła miodna (Apis mellifera)
Pszczoła miodna (Apis mellifera)

Leniowate czy leniwe

Maj to zdecydowanie najlepszy czas na fotografowanie owadów. Spotkać je można dosłownie wszędzie, las, łąka, ogród. Pod warunkiem oczywiście, że jest w miarę ciepło, czyli przynajmniej te dziesięć stopni na plusie (zaznaczam, że na plusie, bo tej wiosny różnie bywało 😉 ). W dzikiej cześci ogrodu spotkałem kilkanaście muchówek z rodziny leniowatych (Bibionidae), które jak sama nazwa wskazuje są leniwe. Siedzieć i czekać co się stanie, to ich główne zajęcie 🙂

Muchówka z rodziny leniowatych (Bibionidae)

Wreszcie się pokazały

Trzydziesty dzień kwietnia, to czas kiedy wręcz zaroiło się od owadów. To znaczy spotkałem ich w ciągu pół godziny więcej niż powiedzmy dwadzieścia. Na termometrze co prawda niewiele ponad dziesięć stopni, ale za to bezwietrznie. Najwięcej spotkałem wujków żółtaczków (Empis livida), a tu jeden z nich.

Wujek żółtaczek (Empis livida)

Różowy zachód i słup słoneczny

Tak zjawiskowy zachód słońca trafia się raczej rzadko. Miałem na tyle szczęścia, że dzięki M.B.Photography znalazłem się tego dnia na stanowisku. Szare chmury nie wskazywały na to, że pod koniec dnia będzie miało miejsce takie zjawisko. Na kilkanaście minut przed zachodem zaczął się spektakl, a ja miałem ze sobą tylko stary kompakt, bo lustrzankę akurat oddałem do czyszczenia. Zupełnie zapomniałem co i jak na niej poustawiać, aby zdjęcia zachodu wyszły dobrze. Drżące ręce i pośpiech, no ale udało się 😉

Słup słoneczny

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU podlasek słup słoneczny zjawiska optyczne podkarpacie

Co z akacjami

Przejeżdżając niedaleko wstąpiłem zobaczyć, jak się miewają akcje. Niestety na drzewach nie ma ani jednego listka. Pocieszam się myślą, że akacje późno startują i zdążą jeszcze nie tylko wypuścić liście, ale zakwitnąć.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU NOCKOWA AKACJE KRAJOBRAZ PEJZAŻ SAMOTNE DRZEWA