Wreszcie się pokazały

Trzydziesty dzień kwietnia, to czas kiedy wręcz zaroiło się od owadów. To znaczy spotkałem ich w ciągu pół godziny więcej niż powiedzmy dwadzieścia. Na termometrze co prawda niewiele ponad dziesięć stopni, ale za to bezwietrznie. Najwięcej spotkałem wujków żółtaczków (Empis livida), a tu jeden z nich.

Wujek żółtaczek (Empis livida)

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: