Niechciani goście | Grabarz (Nicrophorus)

W ostatnich dniach wiosny ubiegłego roku w tym samym lasku, co cztery lata wcześniej spotkałem grabarza (Nicrophorus). Podobnie jak ten sprzed kilku lat, tak i ten miał pecha, bo gościło na nim roztocze. To dość częsty widok, bo grabarz służy im jako środek transportu do padliny, na której szukają pożywienia.

Grabarze to dziwne owady… Wyszukują padłe zwierzęta – głównie gryzonie  i małe ptaki, gromadzą się tam przy nich po kilka, kilkanaście osobników następnie zakopują (sic!) je w ziemi i to całkiem głęboko, bo na 10 – 30 centymetrów. Później składają w nich jaja i mało tego, preparują padlinę, jak jakąś mumię nawilżając i zmiękczając swoimi sokami trawiennymi! Ohyda.

Oszczędzę Wam pozostałych szczegółów, a gdyby to jednak kogoś zainteresowało, to zapraszam do artykułu Skorpiona.

Grabarz (Nicrophorus)

Knieżyca szara – od jajka do dorosłości

Jak już wspominałem w kilku poprzednich wpisach miałem w tym sezonie okazję śledzić knieżycę szarą (Elasmucha Grisea) od złożenia jajek, aż do wyklucia. Dziś przedstawiam kolejne zdjęcia, prawie dorosłych i dorosłych osobników.

Przypomnijmy sobie najpierw jak to się zaczęło. Pod koniec maja znalazłem na brzozach w ogrodzie kilka knieżyc szarych „wysiadujących” jajka.

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)

Kurczątka wykluły się na początku czerwca:

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)

Po dziesięciu dniach były już znacznie większe:

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)
Knieżyca szara (Elasmucha grisea)

I jeszcze większe:

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)

Aby wreszcie po około siedmiu tygodniach od wyklucia być prawie dorosłe:

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)

A nawet całkiem dorosłe:

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)

Zdematerializowała się | Znamionókwa tarniówka

Wieczorem spotkałem jedną na ścianie domu. Niestety było już prawie ciemno i nie mogłem już zrobić zdjęcia. Następnego dnia coś podobnego mignęło mi na liściu jabłonki. Na dodatek dwie bliźniaczki. Kiedy zająłem się fotografowaniem jednej, druga za ten czas zwiała z zadziwiającą szybkością. Zrobiłem kilka zdjęć, co trwało może dwie minuty, a drugiej już nie było :/

Znamionówka starka (Orgyia antiqua)

Szelf, który szelfem nie jest

Wczoraj pokazywałem fotografie z tego samego zachodu słońca, co dzisiaj. Byłem tak pochłonięty fotografowaniem maków, że nie zauważyłem, jak na niebie wykształciła się długa na połowę horyzontu chmura wyglądająca jak chmura szelfowa (zdjęcia to panoramy złożone z sześciu, bądź siedmiu pionowych ujęć). Dopiero wracając do samochodu spojrzałem na niebo i moim oczom ukazał się taki widok.

Kolor chmur cały czas się zmieniał, więc na powrocie wstąpiłem jeszcze na moją ulubioną górkę, aby zrobić jeszcze jedną panoramę grubo po zachodzie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KRZYWA ZAGORZYCE CHMURA JAK SZELF METEOFOTOGRAFIA CIEKAWE CHMURY