Paczłorki v.2

Któregoś ranka byłem przejazdem w okolicy paczłorków, które pokazywałem tutaj jakiś czas temu. Nadal jest tam pięknie jak w kwietniu, zboża mocno podrosły, a w porannym świetle prezentują się równie fajnie, jak w wieczornym.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZGŁOBIEŃ POLA JAK PATCHWORKI POFALOWANE POLA KRAJOBRAZ WIEJSKI KRAJOBRAZ ROLNICZY

Sen po opróżnieniu

Dziś piątek, więc kolej na fotki makro. Tym razem urocza modelka, którą spotkałem na zboczu niewielkiego lasku. To rynnica topolówka (Chrysomela populi). Z tą topolówką to by się zgadzało, bo spotkałem ją na skraju niewielkiego lasku, gdzie rosły również topole. Kiedy chciałem przytrzymać gałązkę do zrobienia zdjęcia, ta wskoczyła mi na dłoń i wypięła tyłek, jakby chciała mi zrobić kupę na palca, i tak się stało… No cóż, odłożyłem ją na liść a ona poszła spać.

Rynnica topolówka (Chrysomela populi)
Rynnica topolówka (Chrysomela populi)

Boże Ciało

O mało nie zaspałem. To był ostatni dzwonek na wyjazd w teren, a była dopiero 3:30 rano. Wczoraj nieco popadało, a to zwiastowało poranne mgły. Wybrałem miejscówkę niedaleko domu, na solidnym wzniesieniu z widokiem na okoliczne wioski w dolinach. To co zobaczyłem, zaparło mi dech – rozciągające się delikatne mgiełki, a na dalszym planie dosłownie morze mgieł.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BYSTRZYCA MORZE MGIEŁ PORANNE MGŁY WSCHÓD SŁOŃCA

Zwabiony zapachem / 10 rocznica bloga

Dziś blog mam małą rocznicę. Mija dokładnie 10 lat, od kiedy go prowadzę. Na początku były to głównie fotografie makro, a od ponad 4 lat próbuję sowich sił w fotografii krajobrazowej i meteofotografii. Mnóstwo czasu spędzonego w plenerze zaskutkowało w tym czasie 2775 wpisami (część wpisów usunąłem podczas przeprowadzki bloga z Bloxa na WordPress) z 7364 zdjęciami 😉

Jadąc do pracy lub z powrotem wypatrzyłem rząd kwitnących akacji. Szczerze…. nie zwrócił bym na nie uwagi, gdyby nie doleciał mnie jakimś cudem ich zapach.

Postanowiłem któregoś dnia wstać wcześnie rano i udać się tam, kiedy słońce będzie niziutko. Znajdująca się tuż przed akacjami góreczka odcinająca niskie światło słoneczne podzieliła świat na dwie części – jedną oświetloną i ciepłą i drugą znajdującą się jeszcze w cieniu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WOLA ZGŁOBIEŃSKA KWITNĄCE AKACJE WSCHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA

Krzyże wkomponowane

Kościół w Górze Ropczyckiej obfotografowałem już dziesiątki razy chyba ze wszystkich stron świata. To nie moja wina, że jest na wzniesieniu i widać go praktycznie z całej okolicy.

Tym razem udało się trafić na ciekawe warunki, kiedy to słońce wyglądnęło zza chmury dopiero nad samym horyzontem rozświetlając na czerwono całą okolicę. W miejscu skąd robiłem zdjęcia znajdują się krzyże drogi krzyżowej i na drugim zdjęciu dwa krzyże wkomponowałem w kadr z kościołem odległym o trzy kilometry.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA PODLASEK KOŚCIÓŁ DROGA KRZYŻOWA KRZYŻ

Chmura okazała

Prognozy pokazują, że może i cały tydzień będzie burzowy. Dzisiaj nad regionem przeszły kolejne burze.

Niestety byłem w pracy i nie mogłem się zaczaić na nie w odpowiednim miejscu. Szczęście jednak dopisało i w ostatniej chwili udało mi się uciec spod komórki burzowej i zrobić jej zdjęcie w całej okazałości. Tym razem, to nie czoło komórki, ale chmura burzowa sfotografowana od boku.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZGŁOBIEŃ KOMÓRKA BURZOWA ŁOWCA BURZ

Superkomórka burzowa, chmura szelfowa | 7.06.2020

Dzisiaj mieliśmy najbardziej burzowy dzień w tym roku. Ja oczywiście wyjechałem na spotkanie burzy, która zmierzała w moje okolice.

Zaczęło się w Bieszczadach i burza niespiesznie zmierzała w stronę Rzeszowa. Było niedługo po 15-stej, kiedy wsiadłem w auto i pojechałem przed czoło burzy do miejscowości Dąbrowa w powiecie rzeszowskim. Bardzo szybko w moją stronę zbliżała się potężna chmura szelfowa, która rosła z minuty na minutę. Miałem to szczęście, że nie padało i praktycznie do ostatniej chwili mogłem robić jej zdjęcia (ostatnie zdjęcie to szeroka panorama złożona z 6 zdjęć). Wtedy zacząłem odwrót, a już po kilkunastu minutach dopadł mnie intensywny deszcz, wiatr i grad wielkości 5-7 mm. Na szczęście obyło się bez strat i cały dotarłem do domu 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA METEOFOTOGRAFIA SUPERKOMÓRKA BURZOWA CHMURA SZELFOWA ŁOWCA BURZ PODKARPACIE DĄBROWA

To się musi udać

Zrobiłem to! Po raz drugi z rzędu wstałem o godzinie, o której inni być może dopiero kładą się spać.

2:50. Jak jechałem na zdjęcia, to ludzie dopiero wracali z imprez, ruch na drodze był jak za dnia 🙂 Tym razem padło na Zalew Mokrzycki. Wypad w ciemno bez żadnej konkretnej miejscówki. Jednak kiedy obserwowałem niebo i dotarłem nad wodę wiedziałem, że w tych warunkach zdjęcia muszą się udać.

Jakiś wędkarz z aparatem mi się nawinął 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT DĘBICKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE STRZEGOCICE WODA ZALEW MOKRZYCKI

Tatrzański tryptyk | 6.06.2020

Wstawanie rano na zdjęcia późną wiosną i latem? O tej porze zdarza mi się to niezwykle rzadko. Co za zbieg okoliczności, że to własnie dziś coś mnie tknęło do pobudki, bo widoki były niesamowite. Idealne warunki do dalekich obserwacji.

Całkiem rano nie zanosiło się na to, bo wisiało trochę chmur na południowo zachodnim niebie. Ale kiedy po wschodzie słońca Tatry pokazały się w całej swojej okazałości, już wiedziałem że nie zrywałem się o świcie na darmo. Odwiedziłem trzy miejscówki skąd można je obserwować – Wiśniowa, Szkodna i Zagorzyce.

Najpierw zawitałem do Wiśniowej, tutaj wyłaniają się zza góry Chełm na Pogórzu Strzyżowskim, tylko najwyższe szczytu Tatr Słowackich.

Tatry z Wiśniowej, 6.06.2020

Następnie pojechałem do Szkodnej. Tutaj mamy widok na całe pasmo Tatr. Dodatkowo trafiła mi się gratka – intensywne, dobrze widoczne cienie chmur. Urozmaiciły mi niebo nad Tatrami.

Tatry ze Szkodnej, 6.06.2020

Jeszcze dwa zdjęcia na dłuższej ogniskowej.

Tatry ze Szkodnej, 6.06.2020
Tatry ze Szkodnej, 6.06.2020

Na koniec pojechałem do miejscowości Zagorzyce. Tu widoczność była już znacznie gorsza, ale Tatry są.

Tatry z Zagorzyc, 6.06.2020

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIŚNIOWA SZKODNA ZAGORZYCE DALEKIE OBSERWACJE TATR

Déjà vu

Ostatnio wróciłem troszkę do makrofotografii owadów. Maj i czerwiec to chyba najlepsze miesiące do tego rodzaju fotografii. Postaram się przynajmniej raz w tygodniu wrzucać najciekawsze zdjęcia owadów, jakie udało mi się zrobić.

Z pająkiem w poniższych wiążę się ciekawa historia. Otóż pierwszą fotkę pająka ze zdobyczą (mrówką) zrobiłem w ogrodzie 19 czerwca. Dwa dni temu déjà vu – w mniej więcej tym samym miejscu, spotkałem, mam nadzieję znów tego samego pająka i znów z mrówką, tym razem sporo większą.

%d blogerów lubi to: