Na rano prognozy przewidywały mgłę. Takiej okazji nie mogłem przepuścić. Już na czterdzieści minut przed wschodem słońca byłem nad pobliskim zalewem i od razu zabrałem się za fotografowanie. Potem zacząłem czekać, aż mgły się zaczną podnosić, jednak nic się nie zmieniało…
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZALEW W KAMIONCE PORANEK ŚWIT MGŁA PODKARPACIE
Cóż za fantastyczny poranek. Nisko zawieszone mgły, a na wzniesieniach słonecznie. Dzień zacząłem fotograficznie, ale w zupełnie innym miejscu, w którym spędziłem z półtorej godziny czekając, aż mgły się podniosą i wyjrzy słońce (zdjęcia wkrótce). Tak się jednak nie stało, a że dostałem cynk, że kilkanaście kilometrów na południe panuje zupełnie inna pogoda, postanowiłem zmienić miejscówkę. I oto efekty.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU GMINA IWIERZYCE PODKARPACIE MGLISTY PORANEK MGŁA W DOLINACH
To już ponoć trzeci z kolei poranek z dobrymi warunkami do dalekich obserwacji. W piątek nie mogłem fotografować, bo trzeba było iść do pracy, w sobotę trzeba było się wyspać i dzisiaj w końcu pojechałem i udało się zobaczyć i Tatry (odległość 136 km) ze Szkodnej i Góry Świętokrzyskie (odległość 102 km) z Zagorzyc.
Tatry ze Szkodnej, odległość 136 km, 10.03.2019Góry Świętokrzyskie z Zagorzyc, odległość 102,6 km, 10.03.2019
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU DALEKIE OBSERWACJE TATRY GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE SZKODNA ZAGORZYCE
Lubię te zimne barwy podczas niebieskiej godziny. Tak było w sobotni ranek, mróz w okolicy -10 °C, ale bezwietrznie i w sumie dość przyjemnie. Pod warunkiem, że było się ciepło ubranym. Na pierwszym zdjęciu można dostrzec „zalążek” słupa słonecznego, który rósł z każdą minutą.
To już drugie tego typu zjawisko optyczne, które udało mi się zaobserwować w tym roku. Wczorajszy ranek był bardzo mroźny, ale to nie przeszkodziło mi wyskoczyć na kilka chwil na zdjęcia. Uwieczniłem poranny słup słoneczny, czyli zjawisko optyczne w atmosferze przyjmujące postać kolumny świetlnej. Powstaje ona w wyniku odbicia światła słonecznego od poziomych powierzchni uporządkowanych poziomo swobodnym opadaniem kryształów płatkowych lodu.
Któregoś wczesnojesiennego poranka trafiłem na dosłownie „pajęczynowy zawrót głowy. Najpierw zaliczyłem kilka własnym ciałem, a właściwe głową i szyją. Dopiero wtedy zacząłem się baczniej rozglądać i okazało się, że jest ich dookoła dziesiątki. Słońce akurat operowało niziutko ponad czubkami drzew, a pajęczyny pięknie świeciły odbitym od niego światłem.
Zaczynam od tej, która zaświeciła kolorami tęczy. Często zastanawiałem się, czy jest możliwe zobaczyć w pajęczynie pokrytej rosą, tęczę. Okazuje się, że w odpowiednich warunkach tak! W jakich? Nie wiem. Szedłem i po prostu to zobaczyłem.
Kolejna, zawieszona na wystającej wyżej niż pozostałe, trawce.
Następna, między drzewami.
Kolejna – dopiero w budowie.
Między młodymi iglakami…
…i koło płotu otaczającego uprawę leśną.
FOT. WITOLD OCHAŁ PAJĘCZYNY PAJĄKI MAKROFOTOGRAFIA O WSCHODZIE ŁADNE ŚWIATŁO DO ZDJĘĆ
Ostatnie już fotografie z niedzieli, sprzed dwóch tygodni. Mogę śmiało powiedzieć, że to najpiękniejszy ranek, jaki do tej pory udało mi się fotograficznie spędzić w lesie.
…szczególnie urzekła mnie polana z niedawno zasadzonymi świerkami i sosenkami. Rozproszone przez mgłę i kory drzew światło tworzyło wydający się nierzeczywistym, klimat.
FOT. WITOLD OCHAŁ PORANEK W LESIE PAJĘCZYNY MGLISTY PORANEK ŁĄDNE ŚWIATŁO DO FOTOGRAFII KRAJOBRAZU