Przelot Międzynarodowej Stacji Kosmicznej | 25.03.2018

Wczorajszego astrofotograficznego wieczoru ciąg dalszy. 25 marca przed godziną 20-stą można było zaobserwować szybko przesuwającą się gwiazdę. Stop. To nie gwiazda, to Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. Przelatywała bardzo nisko nad horyzontem (około 18°), była widoczna przez trzy minuty, a jej jasność wynosiła -2,2 mag (magnitudo, to jednostka blasku gwiazd, ale nie pytajcie mnie na czym polega, ani w którą stronę jest większa, na minus, czy na plus 🙂 ). Po raz pierwszy fotografowałem ISS, więc wyszło jak wyszło.

Pierwszy kadr to połączenie czterech 15-sekundowych ekspozycji. Przesuwała się z prawej na lewą stronę i wyraźnie widać, że się do mnie zbliżała, bo kreski po lewej są coraz dłuższe.

Na kolejnym zdjęciu zwiększyłem czas ekspozycji do 30 sekund.

A na ostatnim udało mi się złapać moment, kiedy ISS wlatywała w cień Ziemi i powoli traciła swoją jasność, aż zniknęła mi z oczu całkowicie.

Wielki Wóz

Wczoraj Tomek pokazał mi podobne zdjęcie i zaraz w głowach narodził nam się pomysł, żeby samemu spróbować takie zrobić. O tej porze roku Wielki Wóz znajduje się na niebie w dosyć karkołomnej pozycji, „stoi na dyszlu”. W planie było go „postawić” na czymś charakterystycznym w okolicy. Padło na jedno z najwyższych wzniesień w okolicy i znajdujący się tam trzydziestometrowy krzyż. I taki oto efekt.

Wschód księżyca | 2.03.2018

Trzecia pełnia Księżyca w tym roku i trzecie udane fotografowanie. Tym razem w ekstremalnych, jak dla mnie warunkach, przy -10 °C i wietrze potęgującym mróz.

Prognozy nie były optymistyczne bo od południowego zachodu nadciągały chmury, a nad wschodnim horyzontem wisiał gęsty smog. Dopiero pół godziny po wschodzie, księżyc pokazał się w całej swojej okazałości.

Niby czarno białe, ale to kolor

Któregoś późnego wieczoru, prawie nocy, niebo było zasnute chmurami, ale dookoła było jasno prawie jak w dzień. Sądzę, że przyczyną tego było sztuczne oświetlenie odbite od nisko zawieszonych chmur oraz zalegający śnieg. Postanowiłem wykorzystać te warunki i pójść sfotografować wierzby nocą. Wyszło bez fajerwerków, a zdjęcie zrobione w takich warunkach wydaje się być czarno białe.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE POWIAT ROPCZYCKO SĘDZISZOWSKI ZAGORZYCE WIERZBY ZMROK NOC CIEMNOŚCI KRAJOBRAZ PEJZAŻ ZIMA

Z zupełnie innej baryłki

Odbiegając od tematów wiodących na moim fotoblogu, dziś zdjęcie z zupełnie innej beczki, a może lepiej było by powiedzieć z innej baryłki. Przejeżdżam koło nowo powstałej wieży wiertniczej codziennie jeżdżąc do i z pracy. Zawsze jest już wtedy ciemno, albo nie jest jeszcze jasno. Tak mi się spodobała ta miejscówka, że odwiedziłem ją z aparatem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI IWIERZYCE PODKARPACIE KOPALNIA GAZU WIEŻA WIERTNICZA NOC MGŁA ZACHMURZONE

Nocne niebo i gwiazdozbiory

Ciężko wysiedzieć w domu, a niestety po powrocie z pracy jest już ciemno. W ubiegły poniedziałek wieczorem niebo było bezchmurne, a księżyc świecił wysoko na niebie. Postanowiłem po raz kolejny spróbować swoich sił w nocnej fotografii. Moje zdjęcia pokazałem koledze, który fenomenalnie oznaczył sfotografowane gwiazdozbiory. Dziękuję Tomek.

I na koniec jeszcze „deszcz gwiazd”.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU GWIAZDOZBIORY NA NOCNYM NIEBIE NOCKOWA AKACJE PODKARPACIE

Wierzby nocą

W poniedziałek po dłuższej przerwie zaczęło się pokazywać trochę niebieskiego nieba. Niestety po zmianie czasu, kiedy wychodzę z pracy, to jest już prawie ciemno.

Od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie próba sfotografowania „moich” wierzb w świetle księżyca. Warunki były idealne, bo po niebie przesuwały się niewielkie obłoczki, a obok świecił dość mocno księżyc oświetlając delikatnie okoliczne łąki.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE WIERZBY NOCĄ NOCNY KRAJOBRAZ W POLACH

Wschód księżyca | 9.07.2017

Dzień wcześniej, w sobotę fotografowałem zachód Księżyca za akacjami, a w niedzielę próbowałem fotografować wschód. Niestety księżyc wschodził kilka minut po zachodzie słońca i był jeszcze zbyt blady zaraz nad horyzontem. Dopiero kiedy zawędrował nieco wyżej stał się o wiele wyraźniejszy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU RZESZÓW WSCHÓD KSIĘŻYCA W PEŁNI

Obłoki srebrzyste | 30.06.2017

Rzadko fotografuję po zmroku, a jeśli już to kilkanaście minut po zachodzie słońca. Tak było i z tym zdjęciem. Wydawało, że wszystko co najładniejsze już się wydarzyło, kiedy na niebie pojawiło się kilka cienkich smug. Te smugi to cienie chmur.

Cienie chmur

W ciągu następnej godziny niebo nabrało ciekawych jak na noc kolorów. Pomyślałem wtedy, że tej nocy brakuje mi już tylko obłoków srebrzystych.

Coś mi mówiło, że powinny się pojawić. Intrygowało mnie to długo utrzymujące się bardzo jasne niebo. Przed jedenastą w nocy pojechałem na wzniesienie i faktycznie były.