Znalazłem to to na liściu pokrzywy. Dosyć często spotykam tego grzyba na różnych roślinach. Z daleka rzuca się w oczy ze względu na jaskrawy kolor.

Znalazłem to to na liściu pokrzywy. Dosyć często spotykam tego grzyba na różnych roślinach. Z daleka rzuca się w oczy ze względu na jaskrawy kolor.

Na początku maja miałem okazję być w górach. Moja wizyta co prawda ograniczyła się do wyjazdu kolejką na Kasprowy, ale widoki były porywające. Pozwolę sobie pomęczyć Was nimi przez najbliższych kilka czwartkowych wpisów.





Nie pamiętam, co to za kwiatek, na którym spotkałem tego malutkiego pajączka, ale jakimś cudem go zauważyłem. Próbował naprawić swoją lekko zszarganą sieć.

Muchy są wszędzie i prawie zawsze. Mam je obfotografowane ze wszystkich stron i pod wszystkimi kątami. Teraz, gdy widzę muchę, rzadko przymierzam się do jej fotografowania. Dziś to nadrabiam. Dwa okazy i dwa dizajny w ubiorze.


Dzisiaj pierwszy dzień kalendarzowej zimy. Śniegu jeszcze w mojej okolicy nie było, ale zamieszczam kilka zdjęć dowodzących, że mróz był.



– Dopiero co układałem fryzurę, a tu taka wichura – denerwował się pewien złotook.

Gdyby taką gąsienicę dobrze wytresować, mogła by sama pozamiatać całą kuchnię…


Pan chrząszcz chciał koniecznie oderwać panią chrząszczową od trawki. Ta jednak była uparta.

Zostało mi jeszcze kilka fotek, zapraszam do oglądania.






Przygotowywali się do cyrkowych występów. Położyłem się tuż obok i obserwowałem ich akrobatyczne popisy. Po chwili zorientowałem się, że to nie o ćwiczenia fizyczne chodzi… …zmyłem się czym prędzej…
