Bliźniaki

Dziś błonkówka z rodziny obnażaczowatych (Argidae). Na zdjęciach sądwa różne osobniki, bo nie spotkałem ich tego samego dnia, choć wyglądają jak bliźniaki 😉


Błonkówka z rodziny obnażaczowatych (Argidae)

Błonkówka z rodziny obnażaczowatych (Argidae)

Gość z gór | Nematinus steini

W maju spotkałem kolejną błonkówkę z rodziny pilarzowatych. Byłem przekonany, że to borecznik, ale Avidal wyprowadził mnie z błędu. To najprawdopodobniej Nematinus steini. Ciągle zapominam o zrobieniu zdjęć z różnych perspektyw, co ułatwiło by ewentualną identyfikację…


Nematinus steini

W zbożu nie występuje | Lednica zbożowa

Lednica zbożowa gościła u mnie już co najmniej trzykrotnie. To dosyć popularny pluskwiak, choć ja spotykam ją raz, góra dwa razy do roku. I co ciekawe ani razu w zbożu.


Lednica zbożowa (Aelia acuminata)

Lednica zbożowa (Aelia acuminata)

Skalne Grzyby w Górach Stołowych

Do Skalnych Grzybów można dojść startując z parkingu przy drodze nr 387 z Radkowa do Karłowa. Rozciągają się one przez około dwa kilometry. Cała trasa od parkingu w tę i z powrotem, to około sześciu kilometrów. Grzybki wyrastają raz po raz wśród drzew.

Skrzydła przydługie | Minettia longipennis

Dookoła spotykam tyle much, że z rzadka je fotografuję. No chyba, że wypatrzę jakiś moim zdaniem rzadki i ciekawy okaz. Tak było z tą niewielką muchą. Zaintrygowały mnie jej, zdawać by się mogło przydługie żółtawe skrzydełka.


Minettia longipennis

Zwiadowca | Widelnica

Długie czułki i długie skrzydła. Malutka głowa i wyłupiaste oczy. Nierzucający się w oczy brązowy kolor. Znalazłem tego owada pośród liści najprawdopodobniej olchy, na wysokości oczu. Zdawał się obserwować okolice. Być może był to jakiś zwiadowca.


Widelnica (Plecoptera) 

Coś mu się przylepiło. Temu chrząszczu

I tak siedzi na trawce chrząszcz z czymś brązowym na głowie. Nikt go nie poratuje, nikt mu nic nie powie. A fotograf się gapi i nic.

Nie mam pojęcia co się przylepiło temu chrząszczowi do głowy. Nie wiem też, czy zdawał sobie z tego w ogóle sprawę. Całkiem możliwe, że to było po prostu jakoweś awangardowe nakrycie głowy…

Przed zmierzchem

Tydzień temu tuż przed zachodem słońca postanowiłem wyściubić wreszcie nos z domu i wybrałem się na mały spacerek po okolicznych polach. Była to jedna z nielicznych chwil, kiedy wiatr nie wiał jak szalony, a temperatura oscylowała koło zera stopni. Ziemia była jednak zmrożona, więc mogłem spacerować gdzie mi się podobało bez obaw, że do kolan będę oblepiony błotem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE WIECZOREM