Spoczął sobie na liściu pokrzywy. Był wczesny ranek, całkiem możliwe, że poprzedniego dnia nie zdążył wrócić do gniazda i czekał, aż słońce osuszy mu skrzydełka i futerko. Sfotografowanie trzmiela podczas pracy graniczy z cudem, więc ucieszyłem się z tego znaleziska.

Trzmielec ogrodowy (Bombus cf. barbutellus)



























