Nie ma to jak rozpocząć sezon z grubej rury. Tego tłuściocha znalazłem jak ślamazarnie próbował wspiąć się z ziemi na liść. Cały czas się zataczał i sprawiał wrażenie otępiałego. Może dopiero co się obudził po zimie….


Nie ma to jak rozpocząć sezon z grubej rury. Tego tłuściocha znalazłem jak ślamazarnie próbował wspiąć się z ziemi na liść. Cały czas się zataczał i sprawiał wrażenie otępiałego. Może dopiero co się obudził po zimie….


Jest oto i pierwsza w tym sezonie biedronka! Na dzień dobry, kiedy jeszcze ręka nie wyćwiczona, trafiła mi się taka dosyć ospała. Ale za to wiatr mocno wiał, więc na jedno wychodzi…

O sfotografowaniu tego mikroskopijnego stworzenia marzyłem od kiedy fotografuję. Już się parę razy na niego „zasadzałem”, ale z mizernym skutkiem. Tym razem zauważyłem go spacerującego po ogrodowym stole, czyli został mi podany dosłownie i w przenośni jak na tacy 😉
Zawsze wydawało mi się, że to pająk, czytam ci ja w mądrym internecie, a tu piszą, że to roztocze (Acari) o nazwie lądzień (Trombidium sp.)…



Pamiętacie co to za kolor??? ;))


Rok temu pod koniec marca, pszczółki miały już pełne ręce roboty. Krokusy, narcyzy, hiacynty, tulipany, bratki, pierwiosnki, a nawet pierwsze kaczeńce już kwitły… W tym, muszą biedne siedzieć nadal w ulach i czekać na cieplejsze dni

Gdyby przód miał biały, a nie czarny, wyglądałby zupełnie jak polska flaga. Ale tylko lewego profilu.

Oczy złote i całkowicie przeźroczyste skrzydełka, to złotook (Chrysopa) w pełnej krasie.

Wtyki straszyki (Coreus marginatus), jak mi się zdaje, to jednego roku są, a innego to ich nie ma. W poprzednim roku to było ich dużo. A dwa lata temu to było ich mało… 😉

Na pierwszy rzut oka są prawie identyczne. Więc najprawdopodobniej kuzynostwo…
To Ścięga łąkowa (Leptopterna dolabrata) i Miris striatus.


Te sympatyczne chrząszcze spotykam dość często, zwłaszcza wiosną. Najczęściej na brzozach, których w mojej okolicy jest dużo.

