Kiedy nie poszczęściło mu się w życiu osobistym, stanął na krawędzi trawy i balansując zastanawiał się na sensem swojego istnienia…

Kiedy nie poszczęściło mu się w życiu osobistym, stanął na krawędzi trawy i balansując zastanawiał się na sensem swojego istnienia…

Ponieważ zrobiłem te dwa zdjęcia w odstępie zaledwie kilku minut i najprawdopodobniej w tym samym miejscu i na uderzające podobieństwo, zastanawiam się, czy to aby nie są bliźniaki jednojajowe… 😉


Niby malutki niewielki chrząszczyk, ale z twarzy to zawadiaka.

Zawsze mnie ciekawiło, czy te kolce kłują, czy są miękkie jak włosy. Nigdy jednak nie odważyłem się tego sprawdzić.

Odorek zieleniak (Palomena prasina), to wdzięczny model. Co prawda ciężko go wypatrzeć wśród zielonych traw, ale kiedy się go już zauważy, zazwyczaj nie ma nic przeciw małej sesji.


Kobyliczka gościła u mnie już co najmniej raz. Tę fotografowałem w czerwcu. Owady te nie są bardzo płochliwe i nie sprawiają niepotrzebnych trudności przy fotografowaniu.

Kilka dni temu zgubiła swoje szkło kontaktowe. Teraz trawka po trawce przeszukuje teren…

Jednym z jej marzeń było zostać stolarzem. Teraz przesiaduje godzinami na różnych drewnianych konstrukcjach i rozpamiętuje, jakby to było….

Zmierzyła mnie groźnym wzrokiem… a może po prostu się zamyśliła, zastygnięta w bezruchu.

Uciekał przede mną, tylko obrał zły azymut i liść niespodziewanie się skończył…
