Uganiałem się za nim po całym ogrodzie. Latał sobie z kwiatka na kwiatek. Przyłapałem go na stokrotce i na parzydle.



Uganiałem się za nim po całym ogrodzie. Latał sobie z kwiatka na kwiatek. Przyłapałem go na stokrotce i na parzydle.



Ostatniego dnia kwietnia na mojej świeżo zarastającej dzikiej łące spotkałem takiego oto motyla, albo ćmę. Niestety siedziała nisko nad ziemią i nie dało się jej sfotografować bez wszechobecnych przeszkadzajek.

Z okazji ostatniej przedmiesięcznicy astronomicznej wiosny 2017 gości u mnie Zgrzytnica zielonawa, którą udało mi się sfotografować w czerwcu ubiegłego roku. Wielce niecierpliwa i ciekawska nie omieszkała odwiedzić mojej dłoni.


Wkrótce nowa wiosna, a ja mam zaległości jeszcze z poprzedniej. Na te malutkie kolczaste gąsieniczki natknąłem się w maju ubiegłego roku na liściu nie pamiętam jakiego drzewa. Było ich tam o wiele więcej, a ze znacznej części liści nic nie zostało, takie były żarłoczne te niepozorne maleństwa.



– Wyróżniam się na łące swoim przecudnym kolorem – przechwalał się jeden chrząszcz – wy wszyscy jesteście tacy pospolici i nijacy, pochodzę że szlacheckiego rodu.



Nie padało, więc na pewno nie chował się przed deszczem. Przed słońcem raczej też nie, bo przecież taka cienka trawka nie daje dużego cienia. Zatem najprawdopodobniej to jakaś poza jogi.

Jakoś zawsze fotografuję muchy dopiero wtedy, kiedy nie ma w zasięgu obiektywu żadnych innych owadów. A potem ich wrzucanie na bloga odkładam na później. Ta czerwonooka mucha zasługuje jednak na swoje pięć minut, choć to zapewne jakiś popularny okaz.

– Nareszcie ruszył się wiatr i zwiało te nikomu niepotrzebne puszki – ekscytował się spotkany przeze mnie wiosną pluskwiak – Nawet pluskwiak nie ma sobie gdzie spokojnie przysiąść na małą sjestę.



Karłątki jakoś specjalnie nie wpychają mi się przed obiektyw. Tego udało mi się sfotografować w połowie czerwca. Na dodatek przyłapałem go, jak zastanawiał się, kto mógł mu tak paskudnie zanieczyścić jego kawałek liścia.

Ta malutki smuklik (Halictus) zawitał do mojego ogródka na początku maja. Wygląda zupełnie jak pszczoła, tylko jest o wiele mniejszy.

