Budzik zaspał

Budzik wyłączyłem zanim mnie obudził. Tak na wszelki wypadek, gdyby jednak przyszło mi do głowy wstać o świcie. Obudziłem się już grubo po świcie, codzienny spacer do okna, a za nim gęste mgły. Zrobiłem powoli śniadanie, kiedy słońce zaczęło nieśmiało wyglądać przez mgłę. Trampki na nogi, aparat w kieszeń i w pola.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE GNOJNICA ŚNIEG SZADŹ ZIMA PODKARPACIE mgła mglisty ranek

U Nepomucena

Nie zdążyłem przed zachodem, ale pomyślałem, że i niecałą godzinę po nim może być ładnie. Z pracy do domu, aparat w kieszeń i w te pędy do mojej nowej miejscówki z kapliczką Nepomucena. Lekki mrozek, ale zero wiatru, a nad horyzontem pomarańczowo różowe kolory. 

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU GNOJNICA ZACHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA SAMOTNA KAPLICZKA W POLACH

Byle przetrwać

Coraz później zmierzcha, jeszcze kilka tygodni i po wyjściu z pracy nie będzie już ciemności. Tylko ten mróz… Ale z drugiej strony, gdyby nie było mrozu, to była by chlapa…

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE GNOJNICA PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA ZIMA ŚNIEG ZIMNO

Cukierkowy zachód słońca

Wczoraj jak już pisałem wczoraj, cały dzień sypał u mnie śnieg. Coś mnie podkusiło, aby wyjść na spacer przed zachodem słońca i miałem niesamowite szczęście, bo niebo przetarło się na dosłownie kilkanaście minut, w ciągu których przebiegłem chyba z kilometr po zaspach zatrzymując się tylko na pstrykanie fotek. Chmury i okolica przybrały cukierkowy kolor, zupełnie, jak kilka tygodni temu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE WIERZBY ŚNIEG ZIMA ŚNIEŻNE KRAJOBRAZY

Jak w Narnii

Co za dzień pełen emocji. I tych związanych z fotografowaniem i takich związanych z bardziej przyziemnymi sprawami, czyli jak wyjechać z zaspy. Kiedy wyjrzałem rano przez okno, zobaczyłem za nim krainę Narnii, drzewa oblepione śniegiem i ciągle sypało. Niewiele się namyślając, wsiadłem w auto i pojechałem do lasu. Na dzień dobry wpadłem w zaspę, ale porzuciłem samochód i poszedłem w las.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU CZARNA SĘDZISZOWSKA LAS ŚNIEG ZIMA

Słup słoneczny

Mroźny wieczór, na zaokiennym termometrze -16°C. Zachodnie niebo bezchmurne, więc postanawiam pojechać we wcześniej upatrzone miejsce, zrobić kilka fotografii i w te pędy wrócić do domu. Na wzniesieniu mocny i mroźny wiatr, więc przez 10 minut fotografowania zmarzłem, jakbym stał tam z godzinę. Trud jednak nagrodzony, bo udało mi się sfotografować niewysoki, bo niewysoki, ale jednak – słup słoneczny.

Słup słoneczny (słup świetlny) tozjawisko optyczne w atmosferze polegające na ukazaniu się kolumny świetlnej. Zjawisko powstaje w wyniku odbicia światła nisko położonego słońca lub innego źródła światła od poziomych powierzchni uporządkowanych swobodnym opadaniem kryształów płatkowych lodu. Najłatwiej jest go zaobserwować tuż przed wschodem słońca lub tuż po jego zachodzie. Przybiera wtedy formę świetlnej kolumny, przemieszczającej się wraz z ruchem słońca pod horyzontem. ŹRÓDŁO: WIKIPEDIA