Miejsce wybrane

Słuchajcie, przedwczoraj trafiłem w miejsce jak z bajki. I co się stało? Przypadkiem usunąłem sobie wszystkie zdjęcia 😦 I całe szczęście, bo wczoraj tam wróciłem i światło jeszcze bardziej mi dopisało.

Jedyny minus to biegnące w poprzek druty energetyczne. Część z nich udało mi się ominąć w kadrze, jedne zostały, ale nawet one nie potrafią odebrać uroku temu miejscu. Osobiście mógłbym tam teraz rozłożyć namiot, dopóki drzewa i krzewy nie przekwitną, siedzieć i patrzeć, w nocy na chwilę się zdrzemnąć, a od rana znów to samo – patrzeć 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE GÓRA ROPCZYCKA PODKAPRACIE WIOSENNE KLIMATY WIOSNA OKWIECONE WIOSENNE DRZEWA

Pojedyncze kwiaty

Tak, przede mną jest pole rzepaku, ale dziesięć dni temu kwitły dopiero pojedyncze kwiaty. To był piękny wieczór, na sam koniec dnia natura zgotowała fajny spektakl na niebie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA TRZCIANA PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA RZEPAK PROMIENIE CHMURY NIEBO ZŁOTA GODZINA

Spokojny poranek

Cisza, bezwietrznie i mimo, że na termometrze w pobliżu 0°, to nie czuć chłodu. Słońce wstanie za kilkanaście minut. Znalazłem się na rozległej równinie, gdzie są tylko pola i te kilka drzew na nieużytku. Teraz jest już tam zapewne bardziej zielono, bo zdjęcia robiłem 29 marca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE WSCHÓD SŁOŃCA PORANEK

Cztery oblicza kwitnącej wiosny

Jak nie teraz, to kiedy… Czas, kiedy kwitną drzewa owocowe bardzo szybko minie. W ciągu ostatnich dni sporo wałęsałem się po okolicznych polach w poszukiwaniu tych najciekawszych kadrów i najpiękniejszego światła.

Pierwsze zdjęcie powstało w sobotę około godziny szóstej rano. Światło słoneczne dopiero co dotarło do tych kilku drzewek. Na fajny kadr złożyło się i ciekawe, selektywne światło i zróżnicowana kolorystyka wspomnianych drzewek.

Kolejne zdjęcie powstało w czwartek wieczorem. Słońce chwilę wcześniej schowało się za horyzontem, niebo przybrało różowy kolor, a pozostająca w cieniu tarnina miała już zimne barwy.

Kilkanaście minut później dotarłem na szczyt wzniesienia, gdzie rosła cobie dzika czereśnia. Na szczycie światło było jeszcze bardziej niesamowite. Odbite od chmur zafarbowało całą okolicę na różowy odcień.

Czwarta fotka jest z niedzielnego poranka. Na niebie były jednolite bure chmury, ale kiedy od czasu do czasu prześwitywało rozproszone światło słońca, świat wyglądał bardzo optymistycznie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE GNOJNICA WIOSNA KWITNĄCE DRZEWA CZEREŚNIA TARNINA KOLORY WIOSNY

Zwiastun

Wysokie chmury na niebie mogą zwiastować tylko jedno – kolorowy spektakl na niebie. Tak też było w ubiegły czwartek. Najintensywniejsze kolory zastały mnie w drodze. Na szczęście udało się zdążyć, choć pierwsze zdjęcie zrobiłem z pobocza.

A po przeciwnej stronie horyzontu taka sytuacja:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA DROGA DRZEWO ZACHÓD SŁOŃCA CZERWONE NIEBO PODŚWIETLONE CHMURY

Tatry ze Szkodnej | 16.04.2020

W czwartek, kiedy już zaszło słońce, na niebie pojawiły się przepiękne kolory. Ja fotografowałem Tatry, ale tym razem na nieco krótszej ogniskowej, aby uchwycić nie tyle same Tatry, co kolor i nieba i chmur.

Tatry ze Szkodnej, 136 km, 16.04.2020

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE-MAŁOPOLSKA DALEKIE OBSERWACJE TATR Z SZKODNEJ

Tatry z Pstrągowej | 16.04.2020

Rano przespałem, ale po południu też widoczność była dobra. Kwietniowe Tatry z miejscowości Pstrągowa. Odległość do najbliższych szczytów ponad 130 km.

Tatry z Pstrągowej, 132 km, 16.04.2020
Tatry z Pstrągowej, 13o km, 16.04.2020

Inne kwietniowe dalekie obserwacje z poprzednich lat można oglądnąć tutaj:

2018 r2019 r

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE-MAŁOPOLSKA DALEKIE OBSERWACJE TATR Z PSTRĄGOWEJ

Po całym dniu

Cały dzień ze sporej grubości pierzynką z chmur. A ja cały dzień śledziłem prognozy, które przewidywały stopniowe przesuwanie się chmur. Kwestia – czy zdążą się odsunąć do wieczora?

Zająłem stanowisko na swojej góreczce za domem. Po całym dniu chętnie się przespacerowałem, choćby te kilka kilometrów. Widziałem co się święci, bo nad horyzontem była cieniutka dziura bez chmur. Czekałem tylko, aż pojawi się w niej słońce.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WIOSNA ZACHÓD SŁOŃCA

Drzewa się zielenią

Zastanawiałem się co by tu dzisiaj wrzucić. Myślę, że pora na optymistyczną zieleń. Wielkanocny poranek. Na niebie bez szaleństw, ale mimo to, kiedy słońce już wyszło zza horyzontu i oświetliło nieśmiało zieleniące się drzewa, wiedziałem że podjąłem słuszną decyzję o wczesnej pobudce. Jasna wiosenna zieleń, zwłaszcza ta na brzozach to jest to, na co czekam całą zimę.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA BRZOZA WIOSENNA ZIELEŃ DROGA DRZEWO KRZYŻ