Niespełna rok temu zjawiła się ni stąd ni zowąd w ogrodzie. I zupełnie przypadkiem miałem przy sobie aparat, a ona nie zdążyła w porę uciec.

Niespełna rok temu zjawiła się ni stąd ni zowąd w ogrodzie. I zupełnie przypadkiem miałem przy sobie aparat, a ona nie zdążyła w porę uciec.

Bywały zimy, że kwitły już nawet w lutym. A jak będzie w tym roku? Krokusy, przebiśniegi i ciemierniki dadzą nam znać, kiedy zacznie się przedwiośnie.



Początkiem jesieni, pod koniec września przyłapałem tę ważkę w półzacienionym miejscu pod tujami rosnącymi w pobliżu strumyka odprowadzającego nadmiar wody ze stawu.

Musiał być mocno zmęczony, bo przednimi parami rąk kurczowo trzymał się zeschniętej łodygi. W pierwszej chwil zrobił kilka kroków, ale zaraz z powrotem bez sił opadł na brzuch. Nie mam pojęcia, co go tak wykończyło

Tego pokaźnych rozmiarów chrząszcza miałem okazję fotografować w maju poprzedniego roku. Znalazłem do w… łazience. Musiał się tam dostać przez otwór wentylacyjny. Wyglądał na wyczerpanego, wyniosłem go do ogrodu i zrobiłem kilka zdjęć. Kiedy za kilka chwil wróciłem, aby zobaczyć co z nim, jego już nie było. Ochłonął i wrócił do swojego świata.



Coraz później zmierzcha, jeszcze kilka tygodni i po wyjściu z pracy nie będzie już ciemności. Tylko ten mróz… Ale z drugiej strony, gdyby nie było mrozu, to była by chlapa…



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE GNOJNICA PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA ZIMA ŚNIEG ZIMNO
Bywa czasem i tak, że nie trzeba wychodzić z domu, aby zobaczyć coś zjawiskowego. W przedporzednią sobotę, jak co rano pierwsze co wyglądnąłem przez okno, a tam taki widok.

Pozwolę sobie zamieścić jeszcze kilka zdjęć z sobotniej tułaczki leśnej. Do dziś wydaje mi się, że te widoki, to był tylko sen. Patrzę na pamiątkowe zdjęcia i mi świta, że to musiało dziać się naprawdę.








FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU CZARNA SĘDZISZOWSKA LAS W ŚNIEGU ZIMA
Wczoraj jak już pisałem wczoraj, cały dzień sypał u mnie śnieg. Coś mnie podkusiło, aby wyjść na spacer przed zachodem słońca i miałem niesamowite szczęście, bo niebo przetarło się na dosłownie kilkanaście minut, w ciągu których przebiegłem chyba z kilometr po zaspach zatrzymując się tylko na pstrykanie fotek. Chmury i okolica przybrały cukierkowy kolor, zupełnie, jak kilka tygodni temu.


FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE WIERZBY ŚNIEG ZIMA ŚNIEŻNE KRAJOBRAZY
Co za dzień pełen emocji. I tych związanych z fotografowaniem i takich związanych z bardziej przyziemnymi sprawami, czyli jak wyjechać z zaspy. Kiedy wyjrzałem rano przez okno, zobaczyłem za nim krainę Narnii, drzewa oblepione śniegiem i ciągle sypało. Niewiele się namyślając, wsiadłem w auto i pojechałem do lasu. Na dzień dobry wpadłem w zaspę, ale porzuciłem samochód i poszedłem w las.







FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU CZARNA SĘDZISZOWSKA LAS ŚNIEG ZIMA