Aj, te wiosenne kolory, ta świeżutka zieleń w wieczornym słońcu. Mógłbym tak chodzić i kontemplować choćby pół dnia.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU WIOSNA ZAGORZYCE PODKARPACIE WIOSENNE KOLORY
Aj, te wiosenne kolory, ta świeżutka zieleń w wieczornym słońcu. Mógłbym tak chodzić i kontemplować choćby pół dnia.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU WIOSNA ZAGORZYCE PODKARPACIE WIOSENNE KOLORY
Nostalgiczny krajobraz na dzisiaj.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA ZAGORZYCE
Taki kadr marzył mi się od dawna. Dzisiaj mimo niesprzyjającej pogody postanowiłem się udać na wybrane miejsce i w końcu się udało. Było trochę chmur, ale w decydującym momencie rozstąpiły się i Księżyc ukazał się w pełniej krasie.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU GÓRA ROPCZYCKA KOŚCIÓŁ WSCHÓD KSIĘŻYCA PEŁNIA SREBRNY GLOB FOTOGRAFIA NOCNA
Z czwartku mi jeszcze kilka fotografii. Moje ulubione z tego dnia, kiedy przez chwilę ładnie zaświeciło słonce i pstryknąłem w stronę pobliskiego wzniesienia z kościołem.

Smugi światła, kiedy na chwilę pojawiła się w chmurze dziura. Dwa strzały w stronę odległej o około pięćdziesiąt kilometrów elektrowni i mieszający się z chmurami dym.



Mimo chmur, widoczność była znakomita, na zdjęciu na horyzoncie zabudowania odległego o kilkadziesiąt kilometrów Mielca.

Dziś druga część zdjęć z czwartku. O ile wcześniej od czasu do czasu pojawiało się słońce, przed samym zachodem niestety nadeszła duża chmura deszczowa, zasłoniła słońce i przepędziła mnie do domu.







W przedpoprzednią środę zapowiadał się ciekawy zachód. Na zachodnim niebie było kilka chmurek, które ładnie podświetliło zachodzące słońce.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA
Jeszcze kilka zdjęć z wczorajszego poranka.








FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZALEW W KAMIONE PORANEK MGŁA WSCHÓD SŁOŃCA NAD WODĄ
Prognozy pogody przepowiadały o poranku mgły, przymrozek i żadnych chmur. Przed piątą byłem już na nogach, a chwilę później pędziłem na wybrana miejscówkę. Na miejscu natknąłem się na bajkowe warunki.








FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZALEW W KAMIONCE PORANEK MGŁA WSCHÓD SŁOŃCA NAD WODĄ
Wczoraj widoczność wydawała się być rewelacyjna, zatem założyłem teleobiektyw i ruszyłem na objazd pobliskich górek, żeby sprawdzić, co z nich widać.
Na pierwszy rzut pooglądałem rzeszowski most Mazowieckiego (odległość ok 23 km).

Później z innego miejsca bloki w Mielcu (odległość ok. 35 km).


Ze Wzgórza Kalwaryjskiego rozciągają się widoki we wszystkie strony świata. Z Organistówki podziwiać można ukraińskie górki.

Oraz na Połoninki Kalwaryjskie, przez które prowadzi szlak do nieistniejącej już wsi Paportno i dalej do Arłamowa.

Kiedy przejść na drugą stronę wzgórza podziwiać można wzniesienie zwane Hipem.

Oraz widok na najwyższe wzniesienia Pogórza Przemyskiego, między innymi Kopystańkę.

Jedna z dwóch dróg do Kalwarii Pacławskiej, ta widokowa, bo druga prowadzi przez las. Niestety zimą nie jest ona odśnieżana, do dziś znajduje się na niej kilka zasp nie do pokonania samochodem.

Któraś z pobliskich wiosek.

Zachód słońca.

I cień na jednej z kalwaryjskich kaplic, który przykuł moją uwagę.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT PRZEMYSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KALWARIA PACŁAWSKA POGÓRZE PRZEMYSKIE PANORAMA Z KALWARII