Pamiętacie mój wpis sprzed kilkunastu dni? Konkretnie mowa o kilku fotografiach, które zrobiłem krótko po wschodzie słońca nad bagienkiem spowitym mgłą:
Wczoraj postanowiłem wybrać się wieczorem w to samo miejsce i spróbować zrobić identyczne kadry, a później połączyć je jedno zdjęcie. Efekt widzicie poniżej.
I jeszcze inne zestawienie:
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BORECZEK SEASON-SLICE DAY-SLICE WYCINKI PÓ DNIA I PÓR ROKU BAGIENKO
Ósmy kwietnia i kolejne dobre przeczucie, że tego wieczoru zachód słońca będzie niebanalny. Wybrałem się w sprawdzone miejsce z kilkoma samotnymi drzewkami i niepozorną polną drogą. Chyba nie tylko ja przeczuwałem ładne chmurki, bo w okolicy było kilkoro spacerowiczów.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GNOJNICA PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA SAMOTNE DRZEWA POLNA DROGA
Kolejny raz przekonałem się, że zawsze trzeba czekać do ostatniej chwili. Coś mi podpowiadało, że mimo zachmurzenia, słońce nie zawiedzie i pokaże się nad horyzontem. Nie myliłem się. Dla takich widoków warto było czekać. Tym bardziej, że w najbliższych dniach prognozuje się głównie chmury i opady deszczu.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA ZACHÓD SŁOŃCA CZERWONE NIEBO NAD WODĄ
Widoczne były dzisiaj przez większość dnia. Jak na złość, kiedy miałem możliwość wyjechania w teren, zaczęły zanikać. Nie mniej jednak udało się zrobić kilka zdjęć.
Mowa o widowiskowych chmurach zwanych asperitas, które charakteryzują się falami zlokalizowanymi u podstawy chmur, do złudzenia przypominającymi morskie fale widziane od dołu.
Asperitas Asperitas Asperitas Asperitas Asperitas
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA NIEBA ASPERITAS CIEKAWE CHMURY JAK FALE OCEANU
W tym roku bieda w ogrodzie z kwiatami. Ale to między innymi dlatego, że fotografowanie pochłania mnóstwo czasu i nie ma go już na pielęgnację kwiatów Ostały się jednak m. in. szafirki, które postanowiłem uwiecznić.
Pierwsze dwa zdjęcia zrobiłem po południu na 60 mm. Dwa kolejne późnym wieczorem na 300 mm.
Istnieje zjawisko optyczne, które często możemy zauważyć podczas poranka, kiedy świeci niskie słońce, a na trawie jest rosa. Nie jest ono tak bardzo spektakularne, jak inne zjawiska, dlatego pewnie mało kto zwraca na nie uwagę. W polskojęzycznym internecie nie ma wiele na ten temat.
Obserwując o poranku trawę na łące zauważyć można bezbarwną świetlną aureolę (nimb) otaczającą cień naszej głowy. Nie jest to złudzenie optyczne, ani zjawisko kontrastu. Gdy cień pada na ziemię, czy drogę, gdzie nie ma rosy, cień zniknie. Jakież może być wyjaśnienie tego zjawiska? Z pewnością ważną rolę odgrywają tu krople rosy, bowiem gdy znika rosa, zanika również samo zjawisko. Kropelki wody nie zawsze mają kształt kulisty, lecz mogą być zniekształcone. Wówczas niektóre z nich kierują światło na boki, tak że przechodzi ono obok oczu. Inne kropelki mają kształt taki, że padające na nie światło po jedno lub dwukrotnym odbiciu skierowuje się z powrotem w stronę Słońca i tafia do oczu obserwatora, odwróconego doń plecami.
Zachęcam do zwrócenia uwagi na to zjawisko, kiedy będziecie o poranku spacerować po polach i łąkach 😉
Zjawisko optyczne „nimb”, „heiligenschein”Zjawisko optyczne „nimb”, „heiligenschein”
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU zjawisko optyczne nimb heiligenschein