Tego dnia nie miałem nadziei na udane zdjęcia. Chmury były co prawda ciekawe, ale słońce przez nie nie prześwitywało. Pojawiła się w nich mała dziurka i okolica na kilka chwil zalała się światłem. Wykorzystałem to i tak oto powstał poniższy kadr.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI JĘCZMIEŃ, POLE JĘCZMIENIA
Rok temu pod tym samym drzewkiem kwitły pięknie firletki (https://witoldochal.blog/2018/05/16/firletkowa-laka/). Sprawdziłem jak w tym i niestety zawiodłem się. Po firletkach ani śladu. Ale światło dopisało i też było ładnie.
Z tym wstawaniem na niedzielny wschód słońca, to wyrwałem się jak Filip z konopi. Wydawało mi się, że może być ciekawie, a północno-wschodni horyzont był zakryty chmurami. Jakież było moje zdziwienie, kiedy nad horyzontem pokazało się coś czerwonego. Piszę „coś”, bo w pierwszej chwili wcale nie przypominało to słońca. Wyłonił się prostokąt, ale zanim złapałem za aparat tak to wyglądało:
Cały czas było dość ciemno, a słońce nieśmiało prześwitywało zza chmur. Zrobiło się jajowate.
Z każdą minutą zmieniało barwę z czerwonej na bardziej pomarańczową.
Później zaszło całkowicie za chmurkę, a wyszło nadal jajowate, ale jajko było odwrócone w inną stronę, o 90 °.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA, ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA ZNIEKSZTAŁCONE SŁOŃCE KWADRATOWE SŁOŃCE JAJOWATE SŁOŃCE FALOWANIE ATMOSFERY
Tak bliskie spotkanie z koziołkiem miałem po raz pierwszy. Spacerowałem przez łąkę w poszukiwaniu firletek, kiedy za krzakami rosnącej opodal porzeczki zauważyłem coś pomarańczowo brązowego. Szybko załapałem, że to sarna i zacząłem się powoli skradać. Udało mi się podejść na kilkanaście metrów. Rogacz szybko mnie zauważył, ale fotki w wieczornym świetle wyszły moim zdaniem zadowalająco.
Początkiem maja pokazywałem tutaj kilka zdjęć z pasiastymi chmurami altocumulus stratiformis undulatus . Tego dnia fotografowałem je jeszcze w innym miejscu, moim ulubionym – pod akacjami.
Czy jeszcze kiedykolwiek trafi mi się taki niesamowity widok? To było dokładnie dwa miesiące temu. Drugi dzień wiosny. Poranek zaskoczył mnie gęstymi mgłami, a kiedy wyjechałem na pobliskie wzniesienie znalazłem się ponad nimi. Niezapomniany widok.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIŚNIOWA GMINA IWIERZYCE MGŁA PORANEK PONAD MGŁAMI
Kiedy na zewnątrz od kilku dni pada i wcale nie ma zamiaru przestać powspominajmy ubiegły weekend. Mimo przechodzących burz pogoda dopisywała. Zdjęcia robiłem w sobotnie południe. Można zauważyć na nich, jak bardzo falowało powietrze. Zwłaszcza na pierwszym zdjęciu, gdzie przez to parowanie podłoża wyszedł efekt, jak na akwareli.
Myślę, że to już ostatnia seria fotek z burzowego weekendu. Tym razem na pozór spokojny niedzielny wieczór. Na niebie kilka niepozornych chmurek cudownie oświetlonych zachodzącym słońcem.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE PO BURZY WIECZÓR CHMURY OŚWIETLONE WIECZORNYM ŚWIATŁEM
Czasami bywa i tak, że człowiek przywiezie jedno zdjęcie z wyjazdu na fotografowanie burzy. Wyjeżdżasz na spotkanie burzy i jest już za późno. Docierasz na miejsce i wjeżdżasz w największą nawałnicę. O fotografowaniu można tylko pomarzyć. Na powrocie zatrzymujesz się jeszcze na chwilkę, aby popatrzyć na odchodzącą burzę i co? Przed kolejną trafia ci się taka widowiskowa chmura. Co to za jedna i skąd się wzięła pomiędzy dwoma burzami… nie wiem.