Już go tam nie było

Karłątek kniejnik (Ochlodes sylvanus) zajadał się pysznościami, jakie serwował mu Ostrożeń polny (Cirsium arvense). W ogóle nie zwrócił uwagi, że tuż obok siedzi sobie Ebrechtella tricuspidata. Ten jednak zajęty był czymś innym i nie zwracał uwagi na motyla. Dopiero kiedy delikatnie przytrzymałem łodygę, ocknął się i wbiegł na kwiatka. Karłątka na szczęście już tam nie było.

Fot. Witold Ochał

Karłątek kniejnik (Ochlodes sylvanus), Ebrechtella tricuspidata, Ostrożeń polny (Cirsium arvense)
Fot. Witold Ochał

Karłątek kniejnik (Ochlodes sylvanus), Ebrechtella tricuspidata, Ostrożeń polny (Cirsium arvense)
Fot. Witold Ochał

Karłątek kniejnik (Ochlodes sylvanus), Ebrechtella tricuspidata, Ostrożeń polny (Cirsium arvense)

Doglądanie mszyc | Rudnica

Byś może to rudnica (Formica rufa), a być może jakaś inna duża mrówka. Zawsze chciałem sfotografować te mrówki razem z mszycami. Podejmowałem wiele prób, ale zawsze były tak ruchliwe, że zdjęcia nie wychodziły. I w końcu trafiłem na jedną taką, co się najwidoczniej na chwilę zawiesiła i to jedno zdjęcie udało się zrobić.

Fot. Witold Ochał, makrofotografia, rudnica
Mrówka rudnica (Formica rufa) z mszycami

Damski bokser | Pędźka

W sobotę byłem świadkiem dziwnego zajścia w świecie owadów, a konkretnie łowikowatych (Asilidae). Samiec jednej pędźki (Dioctria atricapilla) okładał swoimi małymi piąstkami samicę innej (Dictoria hyalipennis). O co im poszło i jak to się skończyło niestety nie wiem, bo po zrobieniu kilku zdjęć zostawiłem ich samych sobie.

Niechciani goście | Grabarz (Nicrophorus)

W ostatnich dniach wiosny ubiegłego roku w tym samym lasku, co cztery lata wcześniej spotkałem grabarza (Nicrophorus). Podobnie jak ten sprzed kilku lat, tak i ten miał pecha, bo gościło na nim roztocze. To dość częsty widok, bo grabarz służy im jako środek transportu do padliny, na której szukają pożywienia.

Grabarze to dziwne owady… Wyszukują padłe zwierzęta – głównie gryzonie  i małe ptaki, gromadzą się tam przy nich po kilka, kilkanaście osobników następnie zakopują (sic!) je w ziemi i to całkiem głęboko, bo na 10 – 30 centymetrów. Później składają w nich jaja i mało tego, preparują padlinę, jak jakąś mumię nawilżając i zmiękczając swoimi sokami trawiennymi! Ohyda.

Oszczędzę Wam pozostałych szczegółów, a gdyby to jednak kogoś zainteresowało, to zapraszam do artykułu Skorpiona.

Grabarz (Nicrophorus)

Knieżyca szara – od jajka do dorosłości

Jak już wspominałem w kilku poprzednich wpisach miałem w tym sezonie okazję śledzić knieżycę szarą (Elasmucha Grisea) od złożenia jajek, aż do wyklucia. Dziś przedstawiam kolejne zdjęcia, prawie dorosłych i dorosłych osobników.

Przypomnijmy sobie najpierw jak to się zaczęło. Pod koniec maja znalazłem na brzozach w ogrodzie kilka knieżyc szarych „wysiadujących” jajka.

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)

Kurczątka wykluły się na początku czerwca:

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)

Po dziesięciu dniach były już znacznie większe:

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)
Knieżyca szara (Elasmucha grisea)

I jeszcze większe:

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)

Aby wreszcie po około siedmiu tygodniach od wyklucia być prawie dorosłe:

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)

A nawet całkiem dorosłe:

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)

Czterdziestotrzyraczki | Knieżyca szara

Dokładnie miesiąc temu znalazłem pierwsze knieżyce szare na brzozach w ogrodzie. Dziesięć dni później wykluły się pierwsze małe pluskwiaki. Później znachodziłem coraz to nowe gniazda z małymi.

Knieżyca szara (Elasmucha grisea)
Knieżyca szara (Elasmucha grisea)
%d blogerów lubi to: