W połowie kwietnia już zaczynało robić się zielono, jednak ten chrząszcz wolał przesiadywać na uschniętej trawie. Podyktowane to było względami estetycznymi, lepiej prezentował się tu kolorystycznie.


W połowie kwietnia już zaczynało robić się zielono, jednak ten chrząszcz wolał przesiadywać na uschniętej trawie. Podyktowane to było względami estetycznymi, lepiej prezentował się tu kolorystycznie.


Tej wiosny, jak nigdy na ścianach domu siedziały dziesiątki biedronek. Nie przesadzę, jak napiszę, że kilkanaście, a może nawet więcej jakimś cudem dostało się do środka. Przynajmniej tyle zauważyłem i chcąc nie chcąc wypuściłem z powrotem na zewnątrz. Ale do dzisiaj z zakamarków wychodzą co jakiś czas następne….

Odniosłem wrażenie, że coś stało mu się z nosem. Na mój gust powinien mieć nieco dłuższy ryjek. A może to taki gatunek krótkonosy…

– Jestem taki malutki, że poudaję trochę kleszcza, posiedzę tu na koniuszku a może uda mi się kogoś złapać, kto przetransportowałby mnie na drugi koniec łąki. Skrzydełka trzeba oszczędzać.

W tym sezonie nie sfotografowałem zbyt dużo trzmieli. Pierwszego udało mi się dopiero pod koniec września. I to ostatni był też.

Galasy galasówki dębianki spotykałem już kilka razy. Ale tak ubarwionych na zielono żółto, to jeszcze nigdy.



Spacerując po ogrodzie w pewnym momencie zdębiałem. Takiego widoku się nie spodziewałem. Na jednym z krzaczków zauważyłem różowe minikuleczki. Kto by pamiętał, że rok temu własnoręcznie kopał pod niego dziurę 😉


Kiedy późnym latem kończą się tematy do fotografowania, zauważam coraz więcej rzeczy, na które wcześniej nie zwracałem uwagi. Takie ciekawe wyrostki na liściach spostrzegłem u żyworódki.


Nie często udaje mi się sfotografować tę popularną muchę. Zazwyczaj są one bardzo płochliwe. Ta nic sobie nie robiła ze spotkania z obiektywem.

Pierwszego winobluszcza posadziliśmy ze siedem lat temu. Dziś najdłuższe jego pędy mają po kilkanaście metrów i większość tych przyrostów to ostatnie cztery lata. Ten ze zdjęcia posadziliśmy cztery lata temu. Ciągle jest malutki. Ale piąty rok będzie przełomowy 😉


