Nie zdążył przed zmrokiem | Trzmielec ogrodowy

Spoczął sobie na liściu pokrzywy. Był wczesny ranek, całkiem możliwe, że poprzedniego dnia nie zdążył wrócić do gniazda i czekał, aż słońce osuszy mu skrzydełka i futerko. Sfotografowanie trzmiela podczas pracy graniczy z cudem, więc ucieszyłem się z tego znaleziska.


Trzmielec ogrodowy (Bombus cf. barbutellus)

Grzywa i modny wzorek na plecach

Grzywa jak u lwa i modny wzorek na płaszczu. Kilka dni przed tym, jak w tym samym mniej więcej miejscu spotkałem parkę, nawinął mi się pojedynczy okaz. Najprawdopodobniej samiec. Być może czekał już wtedy na swoją drugą połówkę.


Panemeria tenebrata 

Panemeria tenebrata 

Panemeria tenebrata 

Żywa kolczatka | Periclista sp.

– Niech no ktoś spróbuje ze mną zadrzeć, a pożałuje. Te kolce na moim grzbiecie, to nie jest żadna atrapa, są prawdziwe – odgrażała się niewielka larwa błonkówki, najprawdopodobniej z rodzaju Periclista. No fakt, można się było wystraszyć.


 Larwa błonkówki z rodzaju Periclista sp.

Głodne i wyczerpane | Stonka ziemniaczana

Jeśli już spotykam stonkę ziemniaczaną (Leptinotarsa decemlineata), to na pewno nie na uprawach ziemniaków. Tam ich już nie ma. Została prawie całkowicie wytępiona. Pojedyncze osobniki znajduję gdzieś na polnych drogach i skraju lasu. Nie mają one łatwego życia, zazwyczaj są wyczerpane i głodne. Tak jak ten okaz.


Stonka ziemniaczana (Leptinotarsa decemlineata)

Stonka ziemniaczana (Leptinotarsa decemlineata)

Żółta i wielka | Gadziogłówka pospolita

Skraj lasu od strony północno-wschodniej, podmokły teren, pokrzywy, trawa i inne gęste zarośla. To tam spotkałem po raz drugi w życiu Gadziogłówkę pospolitą. I tym razem zrobiła na mnie duże wrażenie swoją wielkością i kolorystyką. Podobnie jak poprzednim razem nie miała nic przeciwko obfotografowaniu jej ze wszystkich stron (czyli z dwóch).


Gadziogłówka pospolita (Gomphus vulgatissimus)

Gadziogłówka pospolita (Gomphus vulgatissimus)