Krótka przebieżka po swoim drugorocznym dzikim trawniku i natknąłem się na biedronkę siedzącą na samym czubku niewysokiej jeszcze trawy i przyglądającej się okolicy. Miejmy nadzieję, że jak się jej spodoba to sprosi tu całą swoją rodzinę.

Krótka przebieżka po swoim drugorocznym dzikim trawniku i natknąłem się na biedronkę siedzącą na samym czubku niewysokiej jeszcze trawy i przyglądającej się okolicy. Miejmy nadzieję, że jak się jej spodoba to sprosi tu całą swoją rodzinę.

Na listku narcyza siedział sobie maleńki pajączek. Mimo niezbyt ciepłego wieczoru nie schował się do swojego domku. Ale skoro w końcu przyszła wiosna, to po co siedzieć w domu…


Taki kadr marzył mi się od dawna. Dzisiaj mimo niesprzyjającej pogody postanowiłem się udać na wybrane miejsce i w końcu się udało. Było trochę chmur, ale w decydującym momencie rozstąpiły się i Księżyc ukazał się w pełniej krasie.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU GÓRA ROPCZYCKA KOŚCIÓŁ WSCHÓD KSIĘŻYCA PEŁNIA SREBRNY GLOB FOTOGRAFIA NOCNA
Latało ich dosyć dużo. Wszystkie w okolicy kwitnących wrzośców. Ta jedna siedziała obok na stokrotkach. Albo już się najadła i trawiła, albo nieco podupadła na zdrowiu i nie miała siły latać.


Z czwartku mi jeszcze kilka fotografii. Moje ulubione z tego dnia, kiedy przez chwilę ładnie zaświeciło słonce i pstryknąłem w stronę pobliskiego wzniesienia z kościołem.

Smugi światła, kiedy na chwilę pojawiła się w chmurze dziura. Dwa strzały w stronę odległej o około pięćdziesiąt kilometrów elektrowni i mieszający się z chmurami dym.



Mimo chmur, widoczność była znakomita, na zdjęciu na horyzoncie zabudowania odległego o kilkadziesiąt kilometrów Mielca.

Dziś druga część zdjęć z czwartku. O ile wcześniej od czasu do czasu pojawiało się słońce, przed samym zachodem niestety nadeszła duża chmura deszczowa, zasłoniła słońce i przepędziła mnie do domu.







Taką pogodę uwielbiam. Szybko przewalające się chmury od całkiem czarnych do całkiem białych. Na przemian słońce i deszcz. Tak właśnie było w czwartek, szóstego kwietnia. Wieczór spędziłem z aparatem na jednej z wyższych górek w mojej okolicy.






Nie będę się robił aż tak monotematyczny, jeśli chodzi o temat burz, bo niedługo stracę wszystkich odwiedzających 🙂 Mimo, iż dzisiaj pogoda była dynamiczna i jak zawsze byłem na posterunku z aparatem w ręku, zamieszczam kadry sprzed kilku dni, kiedy to jeszcze było cieplutko i aż chciało się wąchać kwiatki.


Po wczorajszym burzowym dniu dziś kolejny i znów burza przeszła bokiem. I super się stało, bo przecież jakby padało, to nie zrobiłbym żadnych zdjęć, a tak złapałem kilka ciekawych chmurek na obrzeży komórki burzowej.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU BURZA KONWEKCJA METEOFOTOGRAFIA ZAGORZYCE SIELEC PODKARPACIE
Wypatrzyłam ją na radarach, jak była jeszcze daleko ode mnie. Miałem nadzieję, że zdąży dotrzeć do mojej okolicy przed zachodem słońca. Dotarło samo czoło burzy, a zdjęcie zrobiłem punktualnie o zachodzie słońca. No to sezon burzowy rozpoczęty!

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE BURZA KOMÓRKA BURZOWA ŁOWCA BURZ PODKARPACIE METEOFOTOGRAFIA