Ubiegłej soboty w okolicy przechodziło kilka mniejszych burzyczek. W sumie udało mi się przechwycić trzy z nich. Zdecydowanie najbardziej widowiskowa była poniższa.
Kiedy dotarłem na miejsce obserwacyjne zaczynało już padać i o zdjęciach mogłem tylko pomarzyć. Postanowiłem wyprzedzić burzę i o dziwo udało mi się to. Zmieniłem miejsce obserwacji i zanim mnie kolejny raz dogoniła, powstało te kilka zdjęć.
Kiedy robiłem te zdjęcia śmiało można było mówić o suchym lecie. Dzień później (ubiegła sobota) w ciągu dnia przechodziły liczne burze i deszcze, a ja uganiałem się za burzami. Tego dnia spadło w okolicy miejscami 80 litrów wody na metr kwadratowy! U mnie jakaś jedna trzecia tego. Od tamtej pory znów ani kropli. Temperatury również nie powalają na kolana, choć ja wolę jak jest jednak chłodniej.
Już miesiąc mija od mojej wizyty w Biebrzańskim Parku Narodowym. Dokładnie 18 czerwca wieczorem, co ja mówię, w nocy, okolicę spowiły niziutkie mgły radiacyjne. Poniższe zdjęcia robiłem o jedenastej w nocy. Mroczny krajobraz i dochodzące zewsząd odgłosy żab, ptaków i sam nie wiem czego. Niezapomniane chwile.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT MONIECKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODLASIE BIEBRZA BIEBRZAŃSKI PARK NARODOWY DOLISTOWO NOWE MGŁA NOC NOCNY KRAJOBRAZ
Wydawało się, że chmury pokrzyżują plany, ale na szczęście po 22-giej, kiedy cień ziemi zaczął pojawiać się na księżycu, chmury się rozstąpiły i można było przystąpić do obserwacji i fotografowania częściowego zaćmienia srebrnego globu.
Pięć zdjęć powstało w odstępie 18 minut i zostały one następnie wklejone na ujęcie zrobione nieco szerszym kątem. Więc poniższa praca jest „artystyczną wizją autora” powstałą jednakże z autentycznych fotografii 😉
Zachód Księżyca w pełni za Tatrami (odległość 140 km w linii prostej) w mojej okolicy zdarza się raz do roku. Mówię o warunkach, kiedy jest już dość jasno, bo niedługo wschodzi też słońce. Przez dwa lata podejmowałem próby, ale warunki nie dopisywały. Dzisiejszego ranka wszystko ułożyło się idealnie. Doskonała przejrzystość powietrza i brak chmur między moim punktem obserwacyjnym a Tatrami. I oto efekt – zachodzący Księżyc w pełni najpierw za Sławkowskim (144,4 km) , chwilę później za Łomnicą (140,7 km). Miejsce obserwacji to granica trzech wsi (Wiśniowa, Pstrągowa i Wola Zgłobieńska) i jednocześnie najwyższy punkt w okolicy, na którym znajduje się punkt triangulacyjny.
Zachód Księżyca za Sławkowskim Szczytem, 144,4 km Zachód Księżyca za Łomnicą, 140.7 km Zachód Księżyca za Łomnicą, 140.7 km Zachód Księżyca za Łomnicą, 140.7 km
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MAŁOPOLSKA DALEKIE OBSERWACJE TATRY Z PSTRĄGOWEJ ZACHÓD KSIĘŻYCA ZA TATRAMI
W piątek zaliczyłem długi fotospacer, najpierw fotografowałem owady, potem kwieciste łąki, a na koniec, kiedy słońce chowało się już pod horyzont zrobiłem kilka fotek szerszym kątem. I te poniżej.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA ZACHÓD SŁOŃCA
Dzisiaj kolejny dzień z burzami. Nie są to jakieś groźne burze i mało aktywne elektrycznie, ale za to udało mi się na czele jednej z nich złapać malowniczą chmurę szelfową.
Zdjęcia z początku czerwca. Niepozorna chmurka i tabuny komarów. Tyle pamiętam z tego wieczoru. Krwiożercze bestie nie powstrzymały mnie od robienia tego co lubię.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE