Jesień to zdecydowanie czas pająków. Spacerując po łące staram się zawsze omijać ich pajęczyny, ale nie zawsze się to udaje. Tego spotkałem w końcówce lata nad stawem i o mało nie wpadłem do wody omijając jego pajęczą konstrukcję 😉


Jesień to zdecydowanie czas pająków. Spacerując po łące staram się zawsze omijać ich pajęczyny, ale nie zawsze się to udaje. Tego spotkałem w końcówce lata nad stawem i o mało nie wpadłem do wody omijając jego pajęczą konstrukcję 😉


Kto by pomyślał, że on jest taki długi. Wydało się dopiero, kiedy wyłożył wszystkie cztery kończyny najdalej jak mógł. Chciał zapewne być niewidoczny i wpasował się w trawkę jak tylko mógł najlepiej.


Na tę niewielka muszkę z pstrymi skrzydłami poluję od dawna. Zawsze albo uciekała, albo było zbyt ciemno, aby zdjęcie wyszło poprawnie. W końcu się udało zrobić jako takie zdjęcie.

W lesie hucznie i gwarno. Wzdłuż lasów mnóstwo zaparkowanych aut. Zewsząd dobiegają nawoływania grzybiarzy. Mam jednak taką miejscówkę w lesie, gdzie nikt się nie zapuszcza, bo ciężko tam znaleźć grzyba. Grzyba jadalnego, bo innych jest mnóstwo. Dziś tylko jedno zdjęcie z mojego grzybofotopolowania, bo niestety komputer odmówił mi współpracy, a tyle zdążyłem obrobić

Późny wieczór i przysypiająca cuchna. Oczy miała już na zapałkach i ani myślała o ucieczce.

Jak nie ma co jeść, to i mrówka smakuje doskonale. Ponoć pająki zabierają się do konsumowania mrówek w ostateczności. Ta ostateczność chyba właśnie miała miejsce ponad tydzień temu. Bokochód (Xysticus) wyglądał na tak zdesperowanego, że zjadłby nawet gotowaną marchewkę na słodko, a co dopiero mrówkę.

W normalnych okolicznościach na pewno nie zwróciłbym na to coś uwagi, ale kiedy dookoła mało owadów, cieszy nawet spotkanie takiego małego oślizłego czegoś.

Nie miał w sobie zbyt dużej witalności. Być może był tuż po wylince, bo nie skakał jak inni po łące, a siedział spokojnie na suchym badylu i zdawał się mieć wszystko gdzieś.


W poprzednim tygodniu zastałem go smutnego i zrezygnowanego na skraju lasu. Miał nadzieję, że we wrześniu będzie jeszcze w miarę ciepło i pogodnie…


Ponad tydzień temu miał miejsce zjawiskowy zachód słońca. Na niebie pojawiły się wstęgi z chmur pomalowanych zachodzącym słońcem.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE WSTĘGI NA NIEBIE CIEKAWE CHMURY