Jak to zobaczyłem, to najpierw mnie wzdrygnęło. Potem ostrożnie do tego czegoś podszedłem. Na czubku dwóch pokrzyw znajdowała się ciekawa budowla. Zostały misternie połączone ze sobą czymś w rodzaju pajęczyny, a na tym całe stadko wijących się larw. Ciekawy jestem, co się z nimi będzie dalej działo i co się z nich wykluje… Jeśli czas pozwoli postaram się tam jeszcze zaglądnąć.




























