W ubiegłym roku miałem nieco więcej szczęścia do knieżycy szarej (Elasmucha Grisea). Udało mi się wtedy sfotografować te pluskwiaki od jajka do dorosłości. Tej wiosny również klika razy spotkałem tego pluskwiaka.



Zdjęcia z maja.
W ubiegłym roku miałem nieco więcej szczęścia do knieżycy szarej (Elasmucha Grisea). Udało mi się wtedy sfotografować te pluskwiaki od jajka do dorosłości. Tej wiosny również klika razy spotkałem tego pluskwiaka.



Zdjęcia z maja.
Kiedy fotografuję owady, najbardziej cieszą mnie zdjęcia jakiś ciekawych scenek wśród owadów, w następnej kolejności spotkana para, później spotkanie jakiegoś rzadkiego gatunku, a na końcu dopiero dobre światło.


Kuliboda, para (Sphaerophoria scripta)
W ogrodzie rośnie kilka skupisk irysów. Niezawodnie co roku pojawia się na nich jednorek kosaćcowy (Mononychus punctumalbum. Tak było i w ubiegłym sezonie.
Kiedy chciałem mu zrobić kilka fotek i złapałem dłonią łodygę, ten uznał widocznie, że na moim palcu będzie się prezentował lepiej niż na zielonej roślinie.

Zdjęcia z 31 maja.
Upalne przedpołudnie w połowie czerwca. Szukam odrobiny cienia w nadziei na jakieś owady, które też szukają tam schronienia. Coś dużego zauważam na trawach rosnących na miedzy. To niepozorny pająk (Bokochód (Xysticus)) złapał sobie posiłek w postaci dwukrotnie od niego większego omomiłka (Cantharis).



Początek maja. Dookoła zielono i ciepło. Słońce niziutko nad horyzontem, ale jeszcze ostatnimi promieniami oświetla okolicę. To był spontaniczny wyjazd z aparatem. Upatrzyłem sobie miejscówkę pośród pól, skąd zrobiłem kilka zdjęć.



FOT. WITOLD OCHAŁ ZAGORZYCE POWIAT ROPCZCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU WIEJSKIE KLIMATY
Na początku czerwca udało mi się na niewielkiej łące spotkać kilka pasikonikowatych (Tettigoniidae) usiłujących wydostać się ze swojej wylinki. Pasikoniki zazwyczaj linią się kilka razy, a swoją wylinkę najczęściej zjadają…
Poniżej zdjęcia jednego z nich podczas końcowego stadium linienia i chwilkę później z jeszcze nie rozprostowanymi czułkami.


Z
Życie owadów nie jest łatwe. Zawsze jest tak, że musi zginąć jeden, żeby drugi był syty. Poniżej zbiór kilku zdjęć, na których przyłapałem owady podczas spożywania innych owadów.




FOT. WITOLD OCHAŁ MAKROFOTOGRAFIA MROŻĄCE KREW WŻYŁACH SCENKI Z ŁĄKI
Czasami bywa tak, że przywożę ze swoich fotospacerów po jednym zdjęciu. Dzisiaj taka zbieranina z kilku dni.
17 czerwca liczyłem, że słońce w końcu się pojawi, bo cały dzień było zachmurzone. Na chwilę się pojawiło, ale też przy obróbce miałem jakiś polot 🙂

30 czerwca to szybki wypad na górkę, ale kolory nie były jakieś rewelacyjne, przywiozłem dwie fotki.


I ostatnie zdjęcie z 29 czerwca.

To miejsce z którego zaczynam wiele z moich fotospacerów. A jakoś (chyba) nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy zrobić tam zdjęcie… Przy okazji napatoczyła się ciekawa w swoim kształcie chmurka.



FOT. WITOLD OCHAŁ ZAGORZYCE GNOJNICA POWIAT ROPCZCKO-SĘDZISZOWSKI CHMURA BURZOWA BURZA
Bywają i takie zachody, że na niebie jest bardzo spokojnie. Jedynie kilka chmurek i zero wiatru, Lubię i takie, zwłaszcza kiedy dookoła jest już cicho. Drogi są daleko, a na polach nie ma żadnych hałasujących maszyn rolniczych.





Zdjęcia powstały w ciągu ostatnich pięciu tygodni i przedstawiają zachody słońca.